Partnerka Łukasza Litewki również wydała oświadczenie. "Czy tym, co napiszę, się narażę? Zapewne tak"

Partnerka Łukasza Litewki opublikowała oświadczenie w sprawie działalności fundacji stworzonej przez jej ukochanego. Bacławska wspomniała o napięciach między częścią przedstawicieli rady organizacji a rodziną zmarłego i zapowiedziała walkę o inicjatywę.

Natalia Bacławska wydała oświadczenie Natalia Bacławska wydała oświadczenie
Źródło zdjęć: © Instagram

Łukasz Litewka zginął w wypadku, do którego doszło 23 kwietnia w Dąbrowie Górniczej. Poseł znany był z działalności społecznej. Stworzył fundację #TeamLitewka, która inicjowała zbiórki na leczenie dzieci, wspierała osoby, które znalazły się w trudnej sytuacji, a także angażowała się w ratowanie zwierząt. Na początku maja jego współpracownicy ogłosili, że wspólnie z rodziną zmarłego podjęli decyzję, że przedsięwzięcie będzie działać pomimo śmierci jego inicjatora.

Tak wygląda grób Łukasza Litewki. Masa zniczy i kwiatów

Partnerka Łukasza Litewki również zabrała głos

We wtorek bliscy Łukasza Litewki wystosowali list otwarty dotyczący dalszej działalności jego fundacji, w którym wspomnieli o napięciach z przedstawicielami organizacji. Głos w tej sprawie zabrała także jego partnerka. Natalia Bacławska zamieściła na Instagramie obszerny post.

Musimy być z Wami całkowicie szczerzy. Zaufanie, którym dzieliliście Łukasza przez lata, piękne lata pomocy i współpracy jest niesamowite. Nadszedł dzień, w którym musieliśmy podjąć decyzję, czy kontynuujemy misję, którą niósł Łukasz, czy wywieszamy białą flagę. Wybór był oczywisty. To jedyny słuszny pomnik, który mógłby uhonorować pamięć oraz ciężką pracę Łukasza- kluczowa była decyzja rodziców, którzy, jak wiecie, dali nam zielone światło bez żadnego zawahania. Czujemy się całkowicie odpowiedzialni za Was, Wasze zaufanie, plan Łukasza oraz czyste serca chętne do pomocy - zaczęła.

W dalszej części wypowiedzi zdradziła, co się działo w czasie, kiedy bliscy zmarłego posła nie informowali o działaniach organizacji.

Nasze intencje, które są przejrzyste, zmusiły nas podczas rozmów do podjęcia ciężkiej decyzji, ale czasem trzeba zrobić krok do tyłu, aby zrobić 10 kroków do przodu. Przez te tygodnie ciszy toczyliśmy wewnętrzną walkę (o której nie mówiliśmy głośno, nie chcieliśmy Was martwić) o to, co w tym momencie jest dla nas najważniejsze. Niestety, nie każdego intencje szły w tym samym kierunku. Tu też był wybór, nie potrzebowaliśmy słów, wystarczyło jedno spojrzenie - walczymy za Łukasza, bo tak samo on walczył o nas, o Was, o każdego - kontynuowała.

Natalia Bacławska wspomniała również o rozbieżnych wizjach bliskich Litewki i przedstawicieli fundacji.

Czy tym, co napiszę, się narażę? Zapewne tak. Czy mnie to obchodzi? Kompletnie nie. Nie mam nic do stracenia, bo to, co najważniejsze w moim życiu, już straciłam i nie pozwolę ja ani nikt z nas nikomu, kto ma inne intencje, położyć rąk na części jego serca, które wciąż bije. Jeżeli ktoś myśli, że chodzi o pieniądze, to jest w dużym błędzie. Rozbieżność wizji części rady, powołanej kilka miesięcy temu, która dodatkowo bez niczyjej zgody powiększa się o osoby niemające nic wspólnego z działaniami fundacji, a rodziny/bliskich/pracowników jest zatrważająca. Osoby te nie uczestniczyły w życiu Fundacji, a teraz chcą ją przejąć - napisała.

Partnerka Łukasza Litewki podkreśliła także, że bliscy Litewki postarają się odbudować jego przedsięwzięcie.

Nie chcemy zawieść Waszego zaufania, więc postaramy się odbudować cegła po cegle, co zostało zburzone. Będzie to ciężka praca, ale wierzę, że z Waszą pomocą damy radę! Co za tym idzie, zwierzogranie nie odbędzie się w planowanym terminie. Wiecie, jakie to uczucie, gdy patrzysz, jak ktoś niszczy na Twoich oczach ostatnie, co Ci pozostało? Ja właśnie się dowiedziałam. Mam nadzieję, że zostaniecie z nami i nie pomyślicie o nas źle. W tej tragedii, która nas spotkała, ostatnie, o czym myśleliśmy, to fakt, że ktoś może mieć sprzeczne wartości, w końcu każdy z nas patrzy na drugiego człowieka przez swój pryzmat. Świat lubi zaskakiwać, niestety ostatnio w najgorszy możliwy sposób - kontynuowała.

Na zakończenie wpisu podkreśliła, że nie chcą zawieźć zaufania osób, które wierzą w fundację i wspierają jej działania.

Choć na niebie świeci słońce, nad nami zawisły ciemne chmury- dmuchajcie w nie, proszę, wszyscy razem, a przysięgam na moje życie, że nigdy Was nie zawiedziemy. Wiemy, że na zaufanie pracuje się latami i czynami, nie słowami i nie oczekujemy niczego. Po prostu dajcie nam czas i szansę - podsumowała.

Partnerka Łukasza Litewki wydała oświadczenie
Partnerka Łukasza Litewki wydała oświadczenie © Instagram
Partnerka Łukasza Litewki wydała oświadczenie
Partnerka Łukasza Litewki wydała oświadczenie © Instagram
Łukasz Litewka z partnerką
Łukasz Litewka z partnerką © Instagram
Łukasz Litewka
Łukasz Litewka © Instagram
Łukasz Litewka
Łukasz Litewka © Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą