Na początku lipca szerokim echem w mediach odbił się wywiad Moniki Richardson z Agatą Steczkowską. Najstarsza ze znanych sióstr stwierdziła w nim między innymi, że "nie ma więzi z rodzeństwem". Wspominała także o tym, że spoczywała na niej odpowiedzialność za młodsze latorośle w rodzinie i przyznała, że nie czuje wdzięczności za to, co robiła. Jak twierdzi: "Oni nie uważają, że ja zrobiłam coś specjalnie dla nich".
WIDEOMonika Richardson szczerze o rywalizacji w TVP z Torbicką, Młynarską i innymi: "TO WALKA O ISTNIENIE"
Monika Richardson zdradza, że Justyna Steczkowska zadzwoniła do niej po publikacji wywiadu z Agatą
Teraz Monika Richardson zawitała do studia Kozaczka, by tym razem udzielić wywiadu, a nie go poprowadzić. Podczas rozmowy z Wiktorem Słojkowskim nie zabrakło tematu niedawnej rozmowy z Agatą Steczkowską. Prowadzący zapytał, ile sióstr jej rozmówczyni zadzwoniło później "z awanturą".
Z awanturą - żadna - ale tak, Justyna zadzwoniła - przyznała, a dopytywana o to, co usłyszała podczas rozmowy, dodała:
Opowiedziała mi swoją wersję tej historii. Jak się domyślasz, jest to inna wersja niż wersja Agaty.
W dalszej części wypowiedzi Monika Richardson podzieliła się przemyśleniem na temat funkcjonowania w tak wielodzietnej rodzinie, jak ta, w której wychowywały się siostry Steczkowskie.
Kilka takich rzeczy, o których mi Agata opowiadała, na przykład o tym, na ilu etatach pracowali jej rodzice i ona, żeby to wszystko się scaliło. I jak szybko te dzieci musiały opuszczać dom, bo po prostu nie starczało [...]. Powiem ci, że to zrobiło na mnie piorunujące wrażenie i szczerze mówiąc, dla mnie nie jest aż tak istotne, która z wersji tej historii jest prawdziwa, bo dla mnie same fakty są nieprawdopodobne - stwierdziła.
Przypomnijmy, że relacja łącząca Agatę i Justynę Steczkowskie od dawna nie jest najcieplejsza, o czym sama wokalistka wspominała w wywiadach. Mówi się, że powodem ochłodzenia ich relacji ma być konflikt, który sięga 2017 roku. To właśnie wtedy starsza z sióstr wydała intymną książkę o ich rodzinie, co miało się nie spodobać pozostałej części rodzeństwa. W niedawnej rozmowie z Michałem Dziedzicem artystka wspominała jednak, że nie chodzi wyłącznie o to.
Moja siostra jest dorosła. Kocham ją, ale nie po drodze nam z wieloma decyzjami, które ona podjęła względem ludzi, z którymi kiedyś żyła - mówiła wówczas Justyna.