Dla niektórych influencerek pogoń za "idealnym" wyglądem z instagramowych filtrów najwyraźniej nie ma granic. Agata Lewandowska, która prężnie działa w branży beauty i lifestyle, zgromadziła wokół siebie pokaźne grono obserwatorów – ponad 150 tysięcy na Instagramie i grubo ponad pół miliona na TikToku. Ostatnio 27-latka wprawiła swoją widownię w osłupienie, zapowiadając nagraniem "ostatni dzień ze starą twarzą". Okazało się, że młodziutka tiktokerka postanowiła zafundować sobie operacyjny lifting skroniowy.
Jej decyzja wywołała w sieci istną burzę. Internauci w komentarzach nie kryli zaniepokojenia, słusznie zauważając, że 27 lat to trochę wcześnie na tak poważne ingerencje w rysy twarzy. Fani masowo odradzali jej ten krok, ostrzegając przed ryzykiem powikłań i potencjalnym efektem "sztucznej maski". Warto jednak przypomnieć, że dla Lewandowskiej sala operacyjna to w ostatnim czasie niemal drugi dom – zaledwie w maju influencerka zrelacjonowała widzom swoją drugą operację nosa.
WIDEOMalwina Wędzikowska komentuje lifting skroniowy znanej influencerki. "W wieku 27-lat NIE MA PRAWA nic ci opaść" (WIDEO)
Agata Lewandowska pokazała twarz tydzień po liftingu skroniowym
Tydzień po najnowszym zabiegu podniesienia brwi Agata zaserwowała fanom oficjalny "face reveal". Na nagraniu tiktokerka pokazała się w obszernej bluzie i z taśmami pod oczami, szczegółowo zdając relację z procesu rekonwalescencji. Przy okazji postanowiła "wyedukować" niedowiarków w kwestii proporcji czoła.
Wiele z Was pisało, że po tym zabiegu pewnie nie będę miała czoła, więc czas się pokazać, jak wyglądam. Wiele z Was myślało, że ten zabieg nie jest dla osób z niskim czołem. Jest zupełnie odwrotnie – poucza na TikToku 27-latka. Zabieg podniesienia brwi nie jest dedykowany dla osób z dużym czołem, dlatego że to czoło po zabiegu może się powiększyć. Tak jak stało się to u mnie.
Niestety, droga do wymarzonego, "kociego" spojrzenia bywa bolesna i mało fotogeniczna. Twarz tiktokerki nadal nosi wyraźne ślady spotkania ze skalpelem.
Minął dopiero tydzień, więc mam jeszcze takie żółte siniaki na oczach. Ale najgorsza jest opuchlizna. Zobaczcie, jakie ja mam skronie teraz. Na razie wyglądam, jakby coś mi się stało – opowiadała, prezentując opuchniętą twarz
Zobacz także: 27-letnia Agata Lewandowska zdradza, ile zapłaciła za LIFTING! "Dużo, dużo kosztów..." Warto było?
Prawdziwy dramat rozegrał się jednak w łazience. Influencerka wciąż nosi w głowie pamiątki po operacji, przez co dbanie o higienę stało się dla niej nie lada wyzwaniem.
Dzisiaj w ogóle pierwszy raz po tygodniu myłam włosy. Nie wiem, czy to będzie widać, ale ja tutaj we włosach mam cały czas szwy. I mycie tych włosów... Obrzydliwe to było. Obrzydliwe – skrzywiła się z niesmakiem do obiektywu telefonu.
Jakby tego było mało, "upiększanie" wiąże się też z mało przyjemnymi procedurami medycznymi w domowym zaciszu.
Muszę sobie teraz zrobić zastrzyk przeciwzakrzepowy w brzuch. Za tydzień jadę zdjąć szwy z głowy. I mam nadzieję, że wtedy ta opuchlizna tutaj zacznie mi schodzić – podsumowała z nadzieją.
Zobaczcie, jak Agata Lewandowska wygląda tydzień po liftingu skroniowym.