Pola Wiśniewska mówi o ROZSTANIU z Michałem Wiśniewskim. "Znów przychodzi mi się szarpać"
Pola Wiśniewska zdecydowała się na rozmowę z Małgorzatą Ohme. Piąta żona Michała Wiśniewskiego opowiedziała o nowej rzeczywistości po rozstaniu. Nie ukrywała, że miała spore obawy dotyczące swojego dalszego życia.
Rozstanie Michała Wiśniewskiego z piątą żoną jest jednym z najgorętszych tematów show-biznesowych ostatnich tygodni. Sami zainteresowani nie są jednak szczególnie wylewni, bo podpisali NDA - umowę o zachowaniu poufności, która uniemożliwia obu stronom publiczne komentowanie szczegółów rozstania.
Pola Wiśniewska, choć nie może mówić wprost o rozpadzie małżeństwa, to nie stroni od osobistych wpisów w mediach społecznościowych, w których nawiązuje do trudnych doświadczeń czy rozpoczęcia nowego etapu w życiu. Ostatnio żona piosenkarza zdecydowała się na rozmowę z Małgorzatą Ohme i ujawniła, jak się obecnie czuje.
To jest wszystko dla mnie ciężkie, ale myślę, że też dlatego, że jest po prostu świeże i że potrzeba jednak trochę czasu na to, żeby te emocje opadły i żeby to wszystko się poukładało
ZOBACZ TAKŻE: Pola Wiśniewska dzieli się kolejną ciekawą refleksją. Tym razem o ludziach, którym "brakuje odpowiedzialności..."
Dominika Tajner o rozwodzie Wiśniewskiego: "Dobrze by mu zrobiło pobycie samemu"
Pola Wiśniewska otworzyła się na temat życia po rozstaniu
Dla Poli rozstanie i rozwód z liderem Ich Troje stały się początkiem wielkich życiowych zmian. Celebrytka otwarcie przyznała, że wiele rzeczy spadło po tym na jej barki - m.in. rozmowy z dziećmi, które muszą odnaleźć się w nowej rzeczywistości.
To nie jest tylko kwestia rozwodu, ale w ogóle wiesz, rozmowy z dziećmi, zmiana miejsca zamieszkania, więc ja to staram się tak wszystko to poukładać. To jest na moich barkach cały czas. (...) Ja zaczynam życie od początku. Wiesz, to jest w ogóle bardzo ciekawe, bo mam 41 lat
ZOBACZ TAKŻE: Michał Wiśniewski zawitał z 5-letnim synem na budowę willi, w której miał zamieszkać z Polą (FOTO)
Pola dodała jednak, że miała obawy, co będzie dalej.
Nie ukrywam, miałam taki moment, że wiesz, myślałam, kurczę, mam 40 lat, nie mam nic, zaczynam życie od zera, a to jest taki wiek, umówmy się, że już się chciałoby mieć coś, chciałoby się mieć stabilne życie, ułożone, spokojne. A tu znów przychodzi mi się po prostu szarpać. Ale tak jak mówię, to jest kwestia perspektywy i tego czasu, który po prostu musi minąć
Jak ostatnio informowaliśmy, sprawa zakończenia małżeństwa celebrytów już jest w toku. Do Sądu Okręgowego w Warszawie oficjalnie został złożony pozew o rozwód.