Krzysztof Gojdź żali się na INWAZJĘ PAPARAZZI: "Zablokowali mi drogę, fotograf wyskoczył, RZUCIŁ SIĘ NA MASKĘ"
Krzysztof Gojdź opublikował na Instagramie nowy post. Pod selfie z czworonogiem rozpisał się na temat tego, co jest w życiu ważne i opisał stresującą sytuację z paparazzi. Współczujecie mu?
Konflikt między Krzysztofem Gojdziem a Marcinem Roznowskim trwa i nic nie wskazuje na to, by miał się szybko zakończyć. Od niemal miesiąca byli partnerzy obrzucają się wzajemnie błotem. Podczas gdy chirurg gwiazd zarzuca (jeszcze) mężowi stalking i przestępstwa seksualne, on "odwdzięcza" mu się oskarżeniami dotyczącymi kłamstw i manipulacji, jakich miał ponoć dopuszczać się 53-latek.
Krzysztof Gojdź zdradza, jaka naprawdę jest Paris Hilton i mówi, obok kogo w Hollywood mieszka
Krzysztof Gojdź dzieli się refleksją na Instagramie
W czwartek Gojdź wydał oświadczenie, w którym pochylił się nad działaniami Marcina i zapewnił, że podjął kroki prawne, które mają pomóc mu w utrzymaniu bezpieczeństwa. W sobotę z kolei opublikował selfie z czworonogiem, pod którym rozpisał się m.in. na temat tego, co jest w życiu ważne.
Sobota, totalny chillout i miłość w sercu. Jest coś naprawdę pięknego w kochaniu kogoś i spędzaniu razem cennych chwil. Cicho, prywatnie, z dala od fleszy, aparatów i uwagi opinii publicznej. To są najważniejsze chwile - czytamy na jego profilu na Instagramie.
Krzysztof Gojdź narzeka na zainteresowanie i zachowanie paparazzi
W dalszej części opisał "inwazję" paparazzi, której doświadczył ponoć ostatnio w stolicy.
Proszę wszystkich o uszanowanie mojej prywatności. Kilka dni temu, w centrum Warszawy, paparazzi przekroczyli granicę. Zablokowali drogę przed moim samochodem, a fotograf wyskoczył, prawie rzucając się na maskę, żeby zrobić kilka zdjęć z bliska. To było absolutnie nie do przyjęcia. To była inwazja na moje życie osobiste i moją prywatną przestrzeń. Nie wyrażam zgody na takie zachowanie ani na nienawiść, nękanie czy groźby. Miłość, szacunek i prywatność nigdy nie powinny być traktowane jako widowisko. Miłego weekendu wszystkim - skwitował.
Współczujecie Krzysztofowi?
Przypominamy, że choć lekarz jeszcze się nie rozwiódł (kolejna rozprawa zaplanowana jest na lipiec), już znalazł nową miłość.