TYLKO NA PUDELKU: Roznowski o początkach związku z Gojdziem i jego "karierze" w Stanach. "Jestem zażenowany skalą manipulacji"

Po serii głośnych wypowiedzi Krzysztofa Gojdzia skontaktowaliśmy się z jego mężem, Marcinem Roznowskim. Mężczyzna odniósł się do oskarżeń kierowanych pod swoim adresem. "To kolejne próby zastraszania i odwracania uwagi od niewygodnych tematów" - słyszymy.

Marcin Roznowski, Krzysztof GojdźMarcin Roznowski, Krzysztof Gojdź
Źródło zdjęć: © Instagram, Pudelek Exclusive

W ostatnich tygodniach relacja Krzysztofa GojdziaMarcina Roznowskiego stała się przedmiotem medialnego sporu. Punktem zapalnym okazał się wywiad doktora-celebryty u Żurnalisty, w którym odniósł się m.in. do swojego życia prywatnego i zaprzeczył doniesieniom o rozwodzie.

Zupełnie inną wersję wydarzeń przedstawia jednak Roznowski, który podkreśla, że nadal pozostają małżeństwem, a postępowanie rozwodowe toczy się przed sądem w Miami.

Krzysztof Gojdź ujawnia, ile MIESIĘCZNIE wydaje w Los Angeles! Kosmiczna kwota (WIDEO)

Od tego momentu konflikt przeniósł się do mediów społecznościowych i wywiadów, gdzie obaj panowie publicznie przedstawiają własne narracje. Gojdź określa Roznowskiego mianem byłego asystenta i stalkera, natomiast ten twierdzi, że od 2016 roku łączył ich związek, a nie wyłącznie relacja zawodowa. Na potwierdzenie swoich słów opublikował wspólne zdjęcia, nagrania ze ślubu oraz materiały dokumentujące ich wieloletnią bliskość.

Dodatkowo ze strony Gojdzia padają poważne oskarżenia. Sugeruje on, że Roznowski jest podejrzewany o przestępstwa na tle seksualnym i przekonuje, że prowadzone są przeciwko niemu postępowania. Odmienne informacje przekazała jednak prokuratura.

Marcin Roznowski odpowiada na zarzuty Krzysztofa Gojdzia

Pudelek poprosił Marcina Roznowskiego o komentarz w sprawie ostatnich słów Krzysztofa Gojdzia. Roznowski stanowczo odrzuca kierowane pod swoim adresem oskarżenia i przekonuje, że są one elementem medialnej narracji niemającej pokrycia w faktach. Sprawę zamierza skierować do sądu.

Jeśli chodzi o oskarżenia, które Krzysztof Gojdź próbuje publicznie ze mną wiązać, jestem nie tylko zażenowany, ale zwyczajnie zszokowany skalą tej manipulacji. Mówimy o wyjątkowo poważnych zarzutach, które mogą zniszczyć człowiekowi życie. Tymczasem, jak potwierdziła prokuratura, nie toczy się przeciwko mnie żadne postępowanie. To pokazuje, jak daleko można się posunąć, gdy kończą się argumenty, a zaczyna desperacka walka o własny wizerunek. Nigdy nie przypuszczałem, że osoba, z którą przez lata dzieliłem życie, będzie próbowała budować swoją narrację na oszczerstwach i publicznym oczernianiu mnie. Nie zamierzam jednak prowadzić medialnych przepychanek. Od tego są sądy. Podejmuję odpowiednie kroki prawne i jestem przekonany, że wszystkie kłamstwa oraz pomówienia zostaną zweryfikowane w miejscu, gdzie liczą się fakty, a nie instagramowe relacje czy wywiady budowane na sensacji

- powiedział nam.

Gojdź w udzielanych wywiadach sugeruje możliwość deportacji Roznowskiego ze Stanów Zjednoczonych, a także podważa autentyczność publikowanych przez niego materiałów, twierdząc, że zdjęcia i nagrania mogą być efektem ingerencji sztucznej inteligencji. Co na to sam zainteresowany?

Trudno mi traktować takie wypowiedzi inaczej niż jako kolejne próby zastraszania i odwracania uwagi od niewygodnych tematów. Nie istnieją żadne podstawy prawne do takich twierdzeń. Nie toczą się przeciwko mnie żadne postępowania, które mogłyby uzasadniać podobne słowa. Są za to kolejne publiczne wypowiedzi mające mnie zdyskredytować. (...) Najbardziej kuriozalne są chyba jednak sugestie, że publikowane przeze mnie zdjęcia i nagrania zostały wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Rozumiem, że można próbować podważać fakty, gdy są niewygodne, ale twierdzenie, że lata wspólnego życia, wspólne podróże, zdjęcia, nagrania czy nawet ślub zostały stworzone przez AI, brzmi bardziej jak scenariusz kiepskiej komedii niż poważna argumentacja. Na szczęście technologia pozwala dziś bardzo łatwo zweryfikować autentyczność materiałów. Fakty nie znikają tylko dlatego, że ktoś postanowi ogłosić je "wytworem AI"

- dodał.

Roznowski nie chciał zdradzać szczegółów dotyczących powodów rozstania z Gojdziem, ale przyznał, że wydarzenia z ostatnich miesięcy były dla niego wyjątkowo trudnym doświadczeniem. Zapowiedział też, że nie wyklucza przedstawienia swojej wersji historii w znacznie szerszej formie - być może w książce.

Poznaliśmy się w Warszawie w 2016 roku. W tamtym czasie nie interesowały mnie medialne historie ani otoczka celebrycka. Poznałem człowieka, któremu zaufałem i z którym związałem znaczną część swojego życia. Dlatego najbardziej boli mnie nie samo rozstanie, lecz to, co wydarzyło się później. Nigdy nie przypuszczałem, że osoba, którą wspierałem i której ufałem przez lata, będzie próbowała publicznie mnie niszczyć, podważać moją wiarygodność i kreować alternatywną wersję rzeczywistości. Nie chcę dziś mówić o wszystkich powodach naszego rozstania, ponieważ wiele spraw ma charakter bardzo osobisty. Mogę jednak powiedzieć jedno: to doświadczenie zostawiło we mnie ślad, którego nie da się wymazać. Przez długi czas milczałem. Nie dlatego, że nie miałem nic do powiedzenia, ale dlatego, że wierzyłem, iż pewnych granic po prostu się nie przekracza. Dziś widzę, że się myliłem. Ludzie często nie pokazują swojego prawdziwego oblicza od razu. Czasami potrzeba lat, żeby zobaczyć, kim naprawdę są. I właśnie to okazało się dla mnie najbardziej bolesne

- słyszymy.

Zapowiedział również, że odniesie się do kwestii działalności zawodowej swojego męża i posiadanych przez niego uprawnień.

Nie mam zamiaru odbierać nikomu prawa do marzeń ani sukcesów, ale kreowanie się na wielką postać Hollywood i budowanie wokół siebie legendy to nie to samo co rzeczywiste osiągnięcia

- zakończył.

Myślicie, że doczekamy się odpowiedzi Gojdzia?

Marcin Roznowski i Krzysztof Gojdź
Marcin Roznowski i Krzysztof Gojdź © Instgaram
Krzysztof Gojdź
Krzysztof Gojdź © AKPA | AKPA
Marcin Roznowski
Marcin Roznowski © Pudelek Exclusive
Marcin Roznowski
Marcin Roznowski © Pudelek Exclusive
Marcin Roznowski
Marcin Roznowski © Pudelek Exclusive
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą