Monika Richardson publicznie ogłosiła swój powrót do randkowania. Ostatnio celebrytka łączona była z biznesmenem imieniem Artur o dość szemranej przeszłości, z którym rozstała się w 2024 r. Dziennikarka, która była trzykrotnie zamężna i obecnie cieszy się niezależnością, powoli szykuje się na nowy życiowy etap. 54-latka szuka partnera, który spełni jeden kluczowy warunek.
Wyjątkowe wymagania Moniki Richardson
Jak zdradziła w podcaście Wiktora Słojkowskiego dla Kozaczka, Monika Richardson pozostaje singielką, jednak nie wyklucza nowego związku. W rozmowie ujawniła, że jest otwarta na relację na odległość z osobą z innego kraju, zaznaczając, że rodacy nie mają u niej szans. Wspominała również o swoich dotychczasowych doświadczeniach oraz potrzebie poszukiwania nowych wspólnych wartości z partnerem.
Randkuję sobie. (…) Na razie na odległość, bo jednak boję się, że Polacy nie wchodzą w grę - stwierdziła Richardson.
WIDEOMonika Richardson zapowiada: "Myślę, że po następnych wyborach zmieni się ekipa w TVP i WRÓCĘ TAM"
Redaktor naczelny Kozaczka postanowił więc dopytać o narodowość wybranka.
Ja jeszcze nie dokonałam wyboru. Na razie (…) fajnie mi się gada. Ja teraz się uczę tego japońskiego mojego intensywnie. Więc sobie np. gadam z Japończykami. I oni piszą na tej apce randkowej dosyć szczerze, pytają cię, jaki masz cel. Poznać kobietę z innych kultur i sobie z nimi pokorespondować. Oni wiedzą, że my jesteśmy tysiące kilometrów od siebie oddaleni - wyznała. Fajna jest ta konwersacja, że dobranoc, że odpocznij, że co robisz, czy jak ci minął dzień? Podoba mi się, a jeszcze sobie japoński ćwiczę. (…) Win win i darmo – zauważyła rozbawiona.
Życie zawodowe i osobiste Moniki Richardson
Monika Richardson, choć obecnie jest niezależna zawodowo, wciąż aktywnie angażuje się w różne projekty związane z mediami i edukacją. Po zakończeniu kariery telewizyjnej skupiła się na rozwijaniu własnej szkoły językowej. Wspierając różnorodność oraz mniejszości, regularnie uczestniczy w Marszach Równości i zaprasza do dialogu przedstawicieli różnych orientacji seksualnych.
W swoich publicznych wypowiedziach Monika wielokrotnie podkreślała, że ceni wartości takie jak europejskość, otwartość i gościnność. Jak zaznaczyła w rozmowie z Pudelkiem, te cechy są często zagrożone, więc czuje się zobowiązana do promowania tolerancji. Z kolei w wywiadzie dla Kozaczka z grudnia dziennikarka przyznała, że myślała nad związkiem z kobietą. Z czasem zrozumiała jednak, że to nie dla niej.
Bardzo żałuję, że nie dam rady z kobietą. Próbowałam do pewnego momentu, do którego mogłam. Potem już nie mogłam, więc nie szłam dalej. Bardzo żałuję takiego mojego ograniczenia emocjonalnego w tym sensie. Uważam w ogóle, że kobiety są cudowne. Są wrażliwsze, inteligentniejsze, bardziej do przodu, ryzykowniejsze i wytrwałe. Życzę każdemu, żeby był kobietą. Bardzo chciałabym mieć żonę, ale nie jest mi to dane - wyznała.
Rozumiecie jej awersję do polskich mężczyzn?