Monika Richardson zdecydowała się wrócić wspomnieniami do swojego małżeństwa ze Zbigniewem Zamachowskim. Dziennikarka w trakcie podcastu "Bliżej" serwisu MamaDu opowiedziała o kulisach tworzenia patchworkowej rodziny oraz relacjach gwiazdora z jej dziećmi z poprzedniego związku. Nie zabrakło gorzkich wyznań.
Monika Richardson o trudach budowania patchworkowej rodziny
Dziennikarka otwarcie przyznała, że stworzenie wspólnego domu po połączeniu dwóch rodzin nie było łatwym zadaniem. Szczególnie trudne okazały się relacje między jej dziećmi, czyli Tomaszem i Zofią, a Zamachowskim, który przez lata pełnił rolę ich ojczyma.
Mój trzeci mąż był ojczymem dla moich dzieci, czy tego chciał czy nie, czy one tego chciały czy nie przez dobre osiem lat - prawie dziesięć. On był jaki był dla nich, a one były jakie były dla niego. Ja między młotem a kowadłem - stwierdziła.
ZOBACZ TAKŻE: Monika Richardson nie wychowała syna na "nepo baby". Tomasz dorabia jako... TAKSÓWKARZ
Monika Richardson o nepotyzmie w mediach i influencerach: "To największa rewolucja"
Monika Richardson nie ukrywała, że w domu dochodziło do trudnych sytuacji, a ona sama często czuła się rozdarta między bliskimi jej osobami. Richardson zdradziła, że relacja aktora z jej dziećmi nie wyglądała tak samo. Jak przyznała, jej syn Tomasz szybciej znalazł z nim porozumienie, natomiast między Zofią a Zamachowskim przez długi czas pojawiały się napięcia.
Zosia miała duży problem ze Zbyszkiem i vice versa. Pamiętam moment, gdy Zbyszek wszedł do jej pokoju mimo zakazu i zaczął na nią krzyczeć z jakiegoś powodu, ona zaczęła krzyczeć na niego już bez hamulców, a ja znalazłam się między nimi, żeby ich rozdzielić i dotarło do mnie, że jestem w absurdalnej sytuacji, że to nigdy nie powinno mieć miejsca, że to moja wina, bo ja wprowadziłam tego człowieka do życia moich dzieci - tłumaczyła.
Mocne słowa Moniki Richardson o Zbigniewie Zamachowskim
Dziennikarka oceniła również byłego męża jako partnera i rodzica. Zaznaczała, że nie odbiera mu pozycji wybitnego aktora i artysty, ale jednocześnie jej opinia o nim jako ojcu i ojczymie była bardzo surowa. Stwierdziła, że w jej przekonaniu Zamachowski nie nadawał się na ojca.
Zbyszek Zamachowski jest wielkim aktorem, jest artystą i moim zdaniem na ojca się nie nadaje wcale. Trochę to przykro brzmi, bo ma czwórkę, ale no nie. Ja nigdy nie chciałam ze Zbyszkiem mieć dzieci - skwitowała gorzko.
Zaskoczeni wyznaniem?
ZOBACZ TAKŻE: Zbigniew Zamachowski nie chciał wystąpić na ślubnej okładce z Moniką Richardson: "WYBITNIE NIE PRZEPADAŁ ZA MEDIAMI" (WIDEO)