Polski chirurg oskarżony o ZABÓJSTWO prawnika. Grozi mu KARA ŚMIERCI! "Ciała nigdy nie odnaleziono..."

Ta sprawa wstrząsnęła nie tylko całą Florydą, ale i Polonią w USA. Trzy lata po tajemniczym zniknięciu cenionego adwokata Stevena Cozziego, przed sądem hrabstwa Pinellas ruszył proces. Na ławie oskarżonych zasiada 47-letni polski chirurg plastyczny, dr Tomasz Roman Kosowski. Mężczyźnie grozi najwyższy wymiar kary - kara śmierci.

Ruszył proces polskiego chirurgaRuszył proces polskiego chirurga
Źródło zdjęć: © East News
Dymek

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Rozprawa rozpoczęła się od niezwykle poruszających zeznań męża zaginionego prawnika, Michaela Montgomery'ego. Mężczyzna ze szczegółami opowiedział w sądzie o ich ostatnim wspólnym poranku z 21 marca 2023 roku.

Byłem bardzo rozpieszczany. Steven jak co dzień przyniósł mi kawę na stolik nocny, dał buziaka w policzek i wyszedł do pracy — relacjonował przed sądem.

Nikt nie spodziewał się, że Steven Cozzi już nigdy nie wróci do domu. 41-letni adwokat wyszedł w trakcie pracy do firmowej toalety. W biurze został po nim włączony komputer z niedokończoną wiadomością e-mail, portfel, kluczyki do auta oraz telefon komórkowy. Samochód prawnika cały czas stał nietknięty na parkingu.


WIDEO
WPADKA na koncercie The Pussycat Dolls w Warszawie. Nicole nie było na scenie przez pół piosenki! (WIDEO)

Krwawy konflikt w tle

Co łączyło wziętego chirurga plastycznego i zaginionego adwokata? Okazuje się, że mężczyźni od dawna byli uwikłani w zawzięty i wyjątkowo brudny spór sądowy. Cozzi reprezentował dawnych współpracowników i pracodawców Kosowskiego, których polski lekarz oskarżał o błędy w rozliczeniach i niszczenie jego reputacji.

Konflikt narastał z każdym tygodniem, a dr Kosowski miał odnosić się do prawnika z wyjątkową agresją - wysyłał mu m.in. wiadomości, w których nazywał go "łajdakiem". Zachowanie lekarza budziło w bliskich Cozziego tak duży lęk, że mąż adwokata kupił mu nawet gaz pieprzowy i błagał, by na spotkaniach z Kosowskim korzystał z ochrony.

Plama krwi i woń wybielacza. Zaskakujące nagrania z monitoringu

Kiedy policja weszła do łazienki w kancelarii, wyczuła intensywny zapach wybielacza. Choć pomieszczenie próbowano gorączkowo posprzątać, technicy ujawnili tam znaczną ilość krwi ofiary - na podłodze, ścianie oraz desce klozetowej. Co więcej, zabezpieczono również ślady DNA samego lekarza.

Kamery monitoringu przed budynkiem zarejestrowały tajemniczą postać wchodzącą do biurowca z wielkim pudłem, a dwie godziny później wychodzącą i ciągnącą za sobą ciężki wózek z obiektem przypominającym ciało przykryte kocem. Zeznania świadków i logowania telefonu bezbłędnie naprowadziły policję na ślad polskiego chirurga.

W autach Kosowskiego śledczy odnaleźli:

  • 280 tysięcy dolarów w gotówce,
  • dwa paszporty oraz strzykawki ze środkami odurzającymi,
  • zakrwawioną kamizelkę kuloodporną ze śladami krwi zaginionego prawnika.

Według ustaleń prokuratury ciało adwokata zostało wywiezione i wyrzucone do kontenera na śmieci, a stamtąd trafiło na jedno z lokalnych wysypisk.

Tomasz Kosowski podjął szokującą decyzję procesową - zrezygnował z ławy przysięgłych i zdecydował, że przed sądem będzie bronił się całkowicie, bez wsparcia adwokatów.

Śledczy ujawnili także skandaliczny epizod z chwili zatrzymania Polaka: gdy funkcjonariusze próbowali zabezpieczyć próbki DNA spod jego paznokci, lekarz na oczach policjantów gwałtownie włożył palce do ust i... zaczął je ssać, licząc na zniszczenie materiału dowodowego.

Proces chirurga plastycznego może zakończyć się jeszcze w tym tygodniu. Jeśli sędzia uzna go za winnego morderstwa pierwszego stopnia, Polakowi grozi kara śmierci.

Ruszył proces polskiego chirurga
Ruszył proces polskiego chirurga © East News
Ruszył proces polskiego chirurga
Ruszył proces polskiego chirurga © East News
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą