"Portret": Norbi o fortunie przegranej w kasynach, zarobkach w TVP Kurskiego i używkach: "NIE MA GRANICY UPOKORZENIA" (WIDEO)
Gościem drugiego odcinka naszego nowego cyklu "Portret" był Norbi. Artysta w rozmowie z Michałem Dziedzicem otworzył się na temat uzależnienia od hazardu i jego destrukcyjnego wpływu na jego finanse, życie i zdrowie. Zdradził także, czy żałuje występów w Telewizji Polskiej za czasów panowania Jacka Kurskiego. Zobaczcie wideo!
Norbi to jedna z niekwestionowanych ikon lat 90., a jego przebój "Dziewczyny są gorące" nucą do dziś kolejne pokolenia. Choć jego medialny wizerunek to wesoły chłopak z sąsiedztwa, któremu nigdy nie odbiła sodówka, to życiorys artysty skrywa dużo mroczniejszą prawdę. Norbi przybliżył kulisy swojego życia w książce "Wygrałem życie, ale najpierw przegrałem siebie", gdzie zrzucił maskę błazna i showmana.
Zobacz także: Norbi mierzy się z problemami spowodowanymi zażywaniem NARKOTYKÓW: "Lekarz powiedział, że tak już zostanie"
Artysta w rozmowie z Michałem Dziedzicem opowiedział o swoim wieloletnim uzależnieniu od hazardu i zdradził, że przegrał w kasynach 7 milionów złotych. Wyjawił też, że osoba uzależniona nie ma granic upokorzenia, czego dowodem jest historia, gdy próbując zaciągnąć pożyczkę u lichwiarza, ten kazał Norbiemu paść na cztery łapy i szczekać jak pies. Muzyk nie miał problemu, żeby wykonać polecenie.
Jak pies. Nie ma problemu! Przecież hazardzista to jest jak szma… Jeszcze alkohol, ludzie. Moim zdaniem nie ma granicy upokorzenia. Pomyśl sobie, dlaczego ja brałem wszystkie kontrakty, jakie szły? Nie patrzyłem - reklamowe, beznadziejne, niebeznadziejne, brałem wszystko. Żeby mieć na grę
Norbi zdradził też, że nie żałuje decyzji o dołączeniu do Telewizji Polskiej. Za czasów "panowania" Jacka Kurskiego, muzyk prowadził teleturniej "Jaka to melodia?", a następnie "Koło Fortuny", za co spadła na niego fala krytyki. W "Portrecie" zapewnia, że był to "jeden z najlepszych okresów w jego życiu".
Najpierw powiedziałem "nie, może nie". A moja żona mówi: "Jak to nie, przecież to jest show-biznes". Masa ludzi mówiła mi "nie rób tego, człowieku, nie idź, to jest fatalny błąd!". Na całe szczęście, posłuchałem siebie. I poszedłem. To był jeden z najlepszych okresów w moim życiu, a szczególnie "Koło Fortuny" jak robiliśmy z Izą Krzan. Rewelacja
Czy przegrywanie w kasynach skończyło się dla Norbiego tarapatami finansowymi? Z jakimi konsekwencjami zdrowotnymi musiał się zmierzyć przez uzależnienie? Ile "kieszonkowego" wydziela mu obecnie żona? Odpowiedzi na te pytania i cała rozmowa z Norbim w powyższym materiale wideo.