Prokuratura NIE BĘDZIE już przekazywać informacji ws. śmierci Maszy Graczykowskiej
Trwa ustalanie przyczyny śmierci Maszy Graczykowskiej. Prokuratura zdecydowała o nieujawnianiu dalszych informacji na temat śledztwa, argumentując tę decyzję ochroną prywatności rodziny zmarłej.
Śmierć Maszy Graczykowskiej, zaledwie 25-letniej twórczyni internetowej, wstrząsnęła polskim internetem. Influencerka od dłuższego czasu nie dawała o sobie znać, w związku z czym komentarze pod jej ostatnimi wpisami publikowanymi jeszcze w 2024 r., zdominowane były przez pytania zatroskanych fanów o przyczyny tak długiej nieobecności. Niestety, spełnił się najczarniejszy scenariusz. 8 marca policja odnalazła ciało młodej kobiety w jej warszawskim mieszkaniu.
Wbrew krążącym spekulacjom prokuratura wykluczyła możliwość popełnienia samobójstwa. W związku z tym postępowanie prowadzone jest na podstawie artykułu 155 Kodeksu karnego dotyczącego nieumyślnego spowodowania śmierci. Wszystko wskazuje na to, że nieprędko otrzymamy kolejne informacje dotyczące prowadzonego śledztwa.
Fagata przyjaźni się z Julią Wieniawą? Mówi, jak się poznały
Śledztwo i działania prokuratury
Według rzecznika Prokuratury Okręgowej w Warszawie, sekcja zwłok nie ujawniła udziału osób trzecich. Zdecydowano się jednak na dalsze badania toksykologiczne i histopatologiczne. Ich wyniki, przynajmniej na razie, nie będą jednak upubliczniane.
Z uwagi na dobro postępowania przygotowawczego nie udzielamy szerszych informacji w tej sprawie, posiłkując się dobrem osób najbliższych do kultywowania pamięci osoby zmarłej. Kwalifikacja prawna nie uległa zmianie, śledztwo trwa
Masza Graczykowska w jednym ze swoich nagrań wspomniała o wykupionym miejscu na cmentarzu w Bydgoszczy. Jej dawna przyjaciółka, Fagata, postanowiła uczestniczyć w jej ostatniej drodze. To właśnie z tego powodu odwołała koncert, który miał się odbyć w miniony piątek.