Ranny górnik z kopalni Rudna: "Drogi ucieczki nie było widać"
"Usłyszałem wielki huk i później zaczęło mnie przysypywać. Zacząłem się odpychać nogami, odgrzebałem się spod gruzu".
"Usłyszałem wielki huk i później zaczęło mnie przysypywać. Zacząłem się odpychać nogami, odgrzebałem się spod gruzu".