Robert Stockinger NIE WIERZYŁ w ślub Chajzera i Bianki. "Myślałem, że to tylko POD KLIKI było zrobione". Z Filipem już nie ma kontaktu...

Dav
Filip i Bianka Chajzer, Robert StockingerFilip i Bianka Chajzer, Robert Stockinger
Źródło zdjęć: © Pudelek Exclusive, YouTube

Robert Stockinger i Filip Chajzer przez lata pracowali w "Dzień dobry TVN", jednak dziś nie utrzymują już kontaktu. Prowadzący "Pytanie na Śniadanie" nie ukrywa, że z dystansem obserwuje poczynania dawnego kolegi. W najnowszym wywiadzie zdradził, że początkowo nie wierzył nawet w jego ślub z Bianką. Podejrzewał, że cała historia została wykreowana jedynie po to, by zdobyć popularność w sieci.

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Filip Chajzer w ostatnim czasie wzbudza zainteresowanie przede wszystkim za sprawą swojego życia uczuciowego. Na początku 2026 roku związał się z 19-letnią Bianką, którą po zaledwie kilku miesiącach znajomości poślubił w Krakowie.

Ich relacja, a zwłaszcza publikowane w sieci wspólne nagrania, regularnie wywołują poruszenie wśród internautów i stają się obiektem żartów. Pudelek przyjrzał się jednak bliżej historii ich miłości i zauważył, że w opowieściach zakochanych pojawia się sporo nieścisłości. Dotyczą one między innymi wieku wybranki dziennikarza oraz okoliczności, w jakich para miała się poznać.


WIDEO
Korwin Piotrowska wspomina rozmowę z Filipem Chajzerem: "Zalał mnie potok słów. Mówił: BĘDZIESZ MIAŁA Z TEGO ŚWIETNE ZASIĘGI" (WIDEO)

Okazuje się, że doniesieniom o ślubie Chajzera początkowo nie dowierzał nawet Robert Stockinger, który przez lata pracował z nim w redakcji "Dzień dobry TVN". Obecny prowadzący "Pytanie na Śniadanie" w rozmowie z Kozaczkiem przyznał, że podejrzewał, iż zapowiedzi ceremonii są jedynie sposobem na przyciągnięcie uwagi internautów.

Robert Stockinger nie wierzył w ślub Filipa Chajzera. "Myślałem, że to tylko pod kliki"

Stockinger dowiedział się o uroczystości zupełnie przypadkiem, podczas pracy na planie śniadaniówki TVP. Jak zdradził, nie znalazł się na liście gości, a z dawnym kolegą od dłuższego czasu nie utrzymuje już żadnych relacji.

Rzeczywiście nasze drogi się totalnie rozjechały. Pamiętam, że tego dnia miałem program i ktoś do mnie podszedł na planie w "Pytaniu na śniadanie": "Ej, bo ja jadę po programie do Krakowa na ślub, jedziesz?". Co? Jaki ślub? Myślałem, że to jest tylko takie gadanie sobie, że to tylko pod kliki było zrobione. (…) No i tak się dowiedziałem, że naprawdę jest ten ślub. (…) Nie zostałem zaproszony na ten ślub, ale już od wielu lat nie mam ze sobą kontaktu

- przyznał.

Co ciekawe, jeszcze w styczniu 2024 roku Chajzer publicznie wspierał Stockingera, gdy ten żegnał się z TVN i rozpoczynał nowy etap kariery w Telewizji Polskiej. Nie szczędził mu wówczas komplementów.

To rzeczywiście było bardzo miłe, zrobiło mi się super przyjemnie. Ale widzisz, to jest właśnie taki czas, kiedy Filip zaczynał prowadzić. To też wszyscy w redakcji mieliśmy takie poczucie, że on musi zacząć prowadzić. Bo on jest po prostu już na tym poziomie, że bycie reporterem to jest trochę za mało na jego możliwości. Trzeba go sprawdzić jako prowadzącego. I ja, będąc wtedy na koniec mojej przygody w "Dzień dobry TVN" też czułem, że ja już powinienem zrobić ten krok do przodu, a co najmniej się w tym sprawdzić i myślę, że Filip to czuł

- przyznał.

Stockinger krytycznie o Chajzerze. "Są kliki, jest popularność"

W rozmowie z Kozaczkiem Stockinger został również zapytany o internetową działalność Chajzera i jego żony. Choć sam nie ogląda ich nagrań, doskonale zdaje sobie sprawę z zamieszania, jakie wywołują.

Nie widziałem ani minuty, ale oczywiście dochodzą do mnie te fragmenty. Świetny projekt. Myślę, że rządza popularności jest ogromna. Myślę, że to jest świetnie zaplanowany projekt, który wypalił. Jeśli tak to miało być, na to się udało. Są kliki, jest popularność

- stwierdził.

Na tym jednak nie poprzestał. Prezenter wrócił pamięcią do czasów, gdy obaj pracowali w TVN, i zasugerował, że Chajzer nie wykorzystał należycie szansy, jaką otrzymał w telewizji.

Rzeczywiście te sondy były dobre, zabawne i takie naturalne, ale ja się bardzo wiele nauczyłem, jakby nie od Filipa, tylko na przykładzie Filipa. Uważam, że nie docenił swojego sukcesu, nie docenił swojej pozycji, nie docenił tej wymarzonej pracy, o którą zabiegał przez tak wiele lat

- dodał.

Myślicie, że Filipowi będzie przykro, gdy to przeczyta?

Filip Chajzer, Bianka Chajzer
Filip Chajzer, Bianka Chajzer © Pudelek Exclusive
Robert Stockinger
Robert Stockinger © YouTube
Robert Stockinger
Robert Stockinger © YouTube
Bianka Chajzer, Filip Chajzer
Bianka Chajzer, Filip Chajzer © Instagram
Bianka Chajzer, Filip Chajzer
Bianka Chajzer, Filip Chajzer © Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą