Serowska tłumaczy się z dawnych planów POŚLUBIENIA Fabijańskiego. Wzbudziła zazdrość w Hakielu? (WIDEO)
Dominika Serowska dokładnie 10 lat temu opublikowała post, w którym zdradziła, że mogłaby zostać żoną Sebastiana Fabijańskiego. W rozmowie z Pudelkiem wyjaśniła, co autorka miała na myśli i czy zdarza jej się podsycać zazdrość w swoim obecnym partnerze.
Dominika Serowska rozgościła się na dobre w show-biznesie i wszystko wskazuje na to, że prędko nie ustąpi miejsca potencjalnym następczyniom. Swoje 5 minut sławy zawdzięcza Marcinowi Hakielowi, z którym umówiła się po raz pierwszy "dla żartu". Zdaje się jednak, że w innych kwestiach nie jest już tak skora do dowcipkowania.
Do celebrytki jak bumerang powraca wpis instagramowy, który śmiało mógłby posłużyć jako jej udział w niedawnym trendzie #2016challenge. To właśnie w tym roku wysmarowała post, w którym dała upust swemu zamiłowaniu do Sebastiana Fabijańskiego. Teraz wytłumaczyła się przed kamerami Pudelka, czy faktycznie upatrywała w aktorze kandydata na męża.
Ale to w ogóle nie chodziło mi o Sebastiana Fabijańskiego. To była postać, którą on grał w filmie, więc ja w ogóle odniosłam się do postaci Cukra, a nie do samego aktora. I to było lata temu, (...) więc jakaś taka bzdura, w ogóle nie wiem, komu się chciało to wyciągać
Serowska zapewniła, że nie pamięta o dawnych obiektach westchnień, a teraz "jest tylko Hakiel". Nawiązując do tematu, zdradziła też, czy Marcin jest zazdrosny o jej adoratorów, jak tancerz radzi sobie z jej błyskawicznie zdobytą popularnością i czy wyjaśnili już konflikt, do którego doszło przed wyjazdem do dżungli. Szczegóły znajdziecie w powyższym wideo.