Snoop Dogg nie mógł zapłacić za obiad. Właściciele lokalu, którzy darowali mu dług, otrzymali od niego wyjątkowy PREZENT
Przebywający we Włoszech na igrzyskach olimpijskich Snoop Dogg nie mógł uregulować płatności za posiłek w knajpie. Rodzina prowadząca lokal postawiła mu więc obiad na koszt firmy. Raper nie pozostał obojętny na ten gest dobroci. W ramach rekompensaty wręczył restauratorom bilety na finał snowboardu mężczyzn.
Snoop Dogg okazał się jednym z największych pozytywnych zaskoczeń podczas wciąż trwających zimowych igrzysk olimpijskich. Co prawda nie zdecydował się wystartować w żadnej z dyscyplin, lecz przybył do Włoch z ramienia stacji NBC, sprawdzając przy okazji swoje sportowe umiejętności. Widzowie zza oceanu mogli już zobaczyć, jak rozwija swój "talent" w snowboardingu pod bacznym okiem samego Shauna White'a. Na potrzeby jednej z relacji zjechał też ze śnieżnej górki na plastikowym koszu na śmieci.
Igrzyska olimpijskie to moment jedności i radości, a ja cieszę się, że mogę w tym uczestniczyć. Uwielbiam wywoływać uśmiech na twarzach ludzi
Poza dość nieudolnymi próbami zbliżenia się do olimpijskich mistrzów raper korzysta też z uroków tamtejszych regionów (również tych gastronomicznych). Pewnego popołudnia kubki smakowe poprowadziły go do restauracji Cronox w Livigno, w której zdecydowanie nie żałował sobie smakołyków. Z bogatej karty dań Snoop Dogg wybrał cheeseburgera, skrzydełka z kurczaka, nuggetsy i frytki na wynos. Kiedy chciał sfinalizować zamówienie, nieoczekiwanie jego karta płatnicza odmówiła posłuszeństwa. Właściciele lokalu wykazali się olbrzymią dobrocią serca, darując mu dług.
Największa "diva" igrzysk. Dość mają jej nawet Holendrzy
Snoop Dogg odwzajemnił się wyjątkowym prezentem
Twórca hiphopowy mógłby śmiało opuścić lokal, prawdopodobnie nie mając już nigdy do czynienia z włoskimi restauratorami. Jakież musiało być ich zdziwienie, kiedy kolejnego dnia otrzymali zaadresowaną przez niego kopertę. Po jej rozpieczętowaniu ich oczom ukazał się zestaw biletów na finał snowboardu mężczyzn w halfpipie.
Wysłał swoich pracowników, żeby wzięli jedzenie i zapłacili, ale nie mogli. Nie wiem dlaczego transakcja nie przechodziła. Moja mama powiedziała mu, że może wziąć jedzenie bez płacenia. Dzisiaj wysłał nam pięć biletów na finał. Wujek Snoop robi dobre rzeczy. Uwielbiam go!
Tymczasem niemiecki dziennik "Bild" obliczył honorarium Snoop Dogga za sprawowanie przez niego funkcji "honorowego trenera" reprezentacji Stanów Zjednoczonych. Według ustaleń gazety na jego konto wpadnie bagatela 15 mln dolarów. Oznacza to, że za jeden dzień swojego 18-dniowego "dyżuru" raper zainkasuje ponad 830 tys. dolarów.
Niezła dniówka?
ZOBACZ TEŻ: Kacper Tomasiak WZBOGACI SIĘ na brązowym medalu olimpijskim. 19-latek właśnie zgarnął FORTUNĘ