Oliwia ze "ŚOPW" po latach UJAWNIA KULISY udziału w show: "PRAWDA JEST BOLESNA. (...) Zapłaciłam najwyższą cenę"

"Ślub od pierwszego wejrzenia" gwarantuje uczestnikom szybką rozpoznawalność, ale cena za medialny sukces bywa ogromna. Oliwia Ciesiółka, bohaterka czwartej edycji show, w rozmowie z "Faktem" rozliczyła się z telewizyjnym eksperymentem i odsłoniła kulisy produkcji.

Oliwa ze "ŚOPW" odsłania kulisy udziału w programieOliwa ze "ŚOPW" odsłania kulisy udziału w programie
Źródło zdjęć: © Instagram, screen TVN
Venus

"Ślub od pierwszego wejrzenia" od lat pozostaje jednym z najbardziej kontrowersyjnych i jednocześnie najchętniej oglądanych formatów reality show w Polsce. Jedną z par, której losy najmocniej elektryzowały publiczność, byli Oliwia Ciesiółka i Łukasz Kuchta, uczestnicy czwartej edycji programu. Ich telewizyjna relacja przypominała rollercoaster - od nagłego wybuchu uczuć po otwarte konflikty. Choć w trakcie eksperymentu wydawało się, że mają szansę na happy end, a po programie na świat przyszedł ich syn Franek, to właśnie brutalne zderzenie z codziennością zweryfikowało ten związek.

Na początku chciałam wierzyć, że dobrze nas dobrano. Weszłam w ten program z nadzieją, więc naturalnie szukałam sensu w tym, że połączono akurat nas. Relacja to nie teoria na papierze. Dopiero czas, codzienne sytuacje i to, co wydarzyło się po programie, pokazały mi rzeczy, których na początku nie mogłam zobaczyć.

- mówiła w rozmowie z "Faktem".

Dziś Oliwia z dużym dystansem patrzy na tamte wydarzenia. W najnowszym wywiadzie dla "Faktu" przyznaje, że casting, podczas którego musiała bardzo głęboko otwierać się na tematy osobiste i opowiadać o swoich oczekiwaniach, był zaledwie rozgrzewką przed emocjonalnym wyzwaniem, jakim okazało się paradowanie w sukni ślubnej u boku kompletnie obcego człowieka.

Jacek z "Love is Blind" ujawnia kulisy AWANTURY w Grecji!

Oliwia z "ŚOPW" gorzko podsumowała udział w show

We wspomnianej rozmowie uczestniczka "ŚOPW" opowiada m.in. o mrocznych stronach nagłej popularności. Jak podkreśla, nie ma zamiaru stawiać się w roli ofiary zmontowanego materiału

Nie chcę robić sensacji ani nikogo oskarżać. Mogę mówić tylko o sobie i o tym, jak udział w "Ślubu od pierwszego wejrzenia" wpłynął na moje życie. Weszłam w to z nadzieją na miłość, a wyszłam z dużą lekcją o sobie, relacjach i granicach. (...) Nie jesteśmy ofiarami programu telewizyjnego. Zwalenie wszystkiego na producentów i montaż jest zbyt proste. Prawda jest znacznie bardziej bolesna: sami się tam zgłosiliśmy. Na własne życzenie weszliśmy przed kamery, nie mając zielonego pojęcia, co to z nami zrobi. Byliśmy dwojgiem dzieciaków poturbowanych dzieciństwem, którym wydawało się, że telewizyjny eksperyment uleczy ich braki.

Ciesiółka nie ukrywa, że powrót do normalności po udziale w reality show zajął jej mnóstwo czasu i kosztował bardzo wiele sił. Choć produkcja teoretycznie zapewniała uczestnikom opiekę, w rzeczywistości zasady te nie do końca zdawały egzamin w kryzysowych momentach.

Mieliśmy numery kontaktowe i możliwość skorzystania ze wsparcia. Tego nie neguję, ale dla mnie problem był inny: w praktyce to uczestnik musiał sam rozpoznać, kiedy już nie daje rady.

Influencerka bez ogródek podsumowuje też samo podejście do robienia tego typu formatów. Nie chce oskarżać konkretnych osób ani samej produkcji, ale zauważa jedno proste prawo, jakim rządzi się komercyjna rozrywka.

Nie udawajmy, że telewizja jest prywatną poradnią małżeńską. Program musi mieć emocje i przyciągać widza.

Za błędy młodości i wizerunkowy sukces przyszło jej zapłacić najwyższą możliwą cenę - ucierpiało jej zdrowie psychiczne. Oliwia szczegółowo opisała swoją drogę i przygodę z programem w e-booku.

Dzisiaj już nie żałuję [udziału w programie], a e-book "BEZ CIĘĆ" ostatecznie zamyka dla mnie tamten rozdział. To nie jest pamiętnik ofiary. Telewizja dała mi rozpoznawalność i nie zamierzam udawać, że jest inaczej, ale brutalnie szczerze podsumowuję w nim potworny rachunek, jaki musiałam za to zapłacić. To twarda prawda o tym, że można odnieść wizerunkowy sukces, a za zamkniętymi drzwiami zapłacić najwyższą cenę - własnym zdrowiem psychicznym.

Oliwia Ciesiółka
Oliwia Ciesiółka © Instagram
Oliwia Ciesiółka
Oliwia Ciesiółka © Instagram
Oliwia Ciesiółka
Oliwia Ciesiółka © Instagram
Oliwia i Łukasz z ŚOPW
Oliwia i Łukasz z ŚOPW © screen TVN
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą