Sprawdziliśmy: W Sejmie można łapać Pokemony. Klich: "Jestem na bieżąco!"

Aplikacja dotarła już do parlamentarzystów. "Mój syn właśnie to ogląda" - wyjaśnia były minister obrony narodowej.

Aplikacja Pokemon Go w kilka dni stała się hitem na całym świecie. Mechanizmy aplikacji umieszczają pokemony również w miejscach raczej nieprzeznaczonych do zabawy.

Moda na łapanie pokemonów dotarła też do Sejmu, w którym można złapać kilka okazów. Zapytaliśmy o aplikację pracujących tam polityków.

Ja pokemonów nie łapię, ale mam za sobą pokemony telewizyjne, filmy o pokemonach, zarówno mojej córki, która w tej chwili już ich nie ogląda, jak i mojego syna, który to właśnie robi - powiedział Bogdan Klich, były minister obrony narodowej. Jestem na bieżąco z pokemonami, chociaż nie jestem na bieżąco z zabawą w ich łapanie.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą