Sukces Pajączkowskiej i Małej Ani w "Królowej przetrwania". Przebaczyły sobie przed kamerami (ale po programie i tak dalej drą koty)
Kolejny odcinek "Królowej przetrwania" przyniósł zaskakujący zwrot akcji. Chodzi o napiętą relację Karoliny Pajączkowskiej i Małej Ani, które nagle pogodziły się przed kamerami. Od tego czasu wszystko i tak wróciło już jednak do normy. Uwaga, spoilery z najnowszego odcinka.
"Królowa przetrwania" to dość specyficzny format, jednak miłośnicy dram mieli w tym sezonie prawdziwą ucztę. Nie brakowało jednak głosów, że pamiętna noc oczyszczenia była przesadą, a prowadząca nie zareagowała adekwatnie na słowa, które padły wtedy przy stole. Atmosfera w programie zrobiła się wyjątkowo gęsta.
Pajączkowska i "Mała Ania" sobie przebaczyły (na chwilę)
W 11. odcinku nadszedł czas na eliminacje. Jak zawsze polały się łzy, co zaskoczeniem nie było, ale wydarzyło się coś jeszcze. Chodzi o słowa Karoliny Pajączkowskiej, która - uzasadniając wybór uczestniczki, którą chciałaby zostawić w programie - skorzystała z szansy, aby przebaczyć Małej Ani i ją też poprosić o wybaczenie. To spore zaskoczenie, bo koty darły niemal od startu show.
Nie byłam w stanie wybaczyć [ojcu - przyp.red.]. Dziś wiem, że tego miał mnie nauczyć ten program, więc Aniu wybaczam ci i proszę o wybaczenie. Zostawiam ciebie.
Oto wykształcenie uczestniczek "Królowej przetrwania"
Ostatecznie role się odwróciły i wkrótce to Karolina pożegnała się z dżunglą, ale nie to jest tu najważniejsze. Chodzi o to, jak Ania zareagowała na deklarację koleżanki (?) z programu. Gdy dziewczyny zaczęły się ze sobą żegnać, niegdysiejsza uczestniczka "Warsaw Shore" podeszła do Karoliny i powiedziała:
Przebaczam.
Niech sobie dziewczyna żyje, niech sobie poukłada głowę
Wyglądało więc na to, że to koniec konfliktu i wszystko dobrze się skończyło. Nic bardziej mylnego, bo gdy promocja programu ruszyła pełną parą, to z ust Karoliny padło kilka średnio przyjemnych przytyków w kierunku Ani, a ta reagowała i nie pozostawała jej dłużna. Gdy odcinek z ich pojednaniem trafił na Playera, jedna z internautek nawet ją o to zapytała. Sowińska odpisała:
Po wyjściu z programu było spoko, po czym się dowiaduję, że Karolina robi ze mnie i reszty dziewczyn alkoholiczki. Kiedy zwróciłyśmy jej uwagę powiedziała, że wymyślamy i że jesteśmy przewrażliwione. Dała wywiad, w którym obrażała mnie od kobiety oddającej się mężczyznom oraz już w pierwszym odcinku na story wyśmiewała mnie od księżniczek, a z Agi śmiała się, że cieszy się z kibla. Teraz daje wywiady o piciu alkoholu i okazało się, że używa dokładnie tych samych słów, które przekazywała od razu po programie. Nie wiem, może Karoliny zapytaj, o co chodzi.
W efekcie zgoda Karoliny i Ani formalnie nie dotrwała nawet do telewizyjnej emisji odcinka. No, ale chociaż przez chwilę było dobrze.
Myślicie, że jeszcze sobie wszystko wyjaśnią?