Sylwia Peretti zapytana o to, czy chciałaby ponownie zostać mamą: "SKRZYWDZIŁABYM TO DZIECKO"
Śmierć syna na zawsze odmieniła życie Sylwii Peretti. Teraz niegdysiejsza uczestniczka "Królowych życia" została zapytana o to, czy chciałaby jeszcze w przyszłości zostać mamą. Jak zdradziła, kiedyś miała takie myśli, ale dziś wie, że nie byłaby to dobra decyzja.
W 2023 roku Sylwia Peretti przeżyła olbrzymią tragedię, jaką była śmierć jej dorosłego syna. W wypadku życie straciło jeszcze trzech młodych mężczyzn, a kierujący autem Patryk był pod wpływem alkoholu. Od tej pory codzienność uczestniczki "Królowych życia" zmieniła się już na zawsze.
Sylwia Peretti mówi, czy chciałaby jeszcze zostać mamą
Odejście Patryka było dla Sylwii traumatycznym przeżyciem. W wywiadzie udzielonym reporterce Kozaczka Peretti otworzyła się na wiele tematów. W pewnym momencie padło pytanie o to, czy w przyszłości chciałaby jeszcze zostać mamą. W odpowiedzi przyznała, że o tym myślała, ale sprawa jest bardziej skomplikowana.
A tak szczerze - nie myślałaś na przykład o tym, żeby jeszcze raz zostać mamą? Żeby tę miłość, którą masz w sobie, jeszcze przelać i dać komuś życie?
Był taki moment, że gdzieś ta myśl przeszła mi przez głowę. Ale wiem jedno - ja bym bardzo skrzywdziła to dziecko. A ostatnią rzeczą, jaką bym chciała, to żeby ktoś przeze mnie cierpiał. Bo to nie jest tak, że ja bym mniej kochała, ja bym kochała inaczej.
Zobacz także: Sylwia Peretti o wypadku syna: "Jeżeli ktokolwiek zawinił, to albo wszyscy razem z pieszym, albo nikt"
Beata Kozidrak śpiewa na grobie syna Sylwii Peretti
Jednocześnie Sylwia wskazuje, że gdyby zdecydowała się na kolejną pociechę, prawdopodobnie i tak dopatrywałaby się w niej cech zmarłego syna. Podkreśla, że nie chciałaby krzywdzić ani siebie, ani dziecka.
Ja nigdy nie zgodzę się z tym, że rodzic kocha wszystkie swoje dzieci tak samo. Tak się mówi: kocham wszystkie swoje dzieci tak samo. Nieprawda. Każde dziecko możesz kochać tak samo mocno, ale każde kochasz inaczej. Tego kochasz za to, że jest grzeczny, tego za to, że jest niegrzeczny, tego, że się dobrze uczy, a ten jest wrażliwy. Ja mam cztery psy, wszystkie kocham tak samo? Nie, każdego kocham inaczej. Nie mniej, inaczej. I wiem, że to dziecko kochałabym inaczej. Ja bym się łudziła, że dusza Patryka do mnie wróciła. I owszem, kochałabym to dziecko inaczej, ale gdzieś z tyłu głowy miałabym nadzieję...
...że to Patryk
Tak. A nie Patrycja. Wiem, że skrzywdziłabym ją nieumiejętnością kochania jej jako nowego dziecka