Nocny patrol: Zakościelny i Maier w Cynamonie
Ekipie Pudelka udało się w piątkowy wieczór wypatrzyć aktora Macieja Zakościelnego, wchodzącego do klubu Cynamon o 3:15 w nocy. Zgadnijcie, czy miał problemy z selekcją. Cynamon - czego nie trzeba wyjaśniać warszawiakom - uchodzi za Święty Graal stołecznego imprezowicza, "rynek mięsa", gdzie mieszają się zasobni obcokrajowcy (ok. 1/4 gości klubu) z młodymi polskimi dziewczętami, dobrze zarabiającymi Polakami, kobietami przed 40-tką i wszelkiej maści barwnym towarzystwem, włącznie z całkiem wulgarnymi typami.