Szczere wyznanie Arciuch: "Widać zmarszczki na moim czole. Młodość nie za wszelką cenę!"
"Wszystko dla ludzi, tylko trzeba korzystać z umiarem. Jestem przywiązana do twarzy, to mój warsztat pracy i nie chciałabym, by nagle z lustra spojrzała na mnie obca osoba".