Marta Lipińska przez lata stworzyła wiele ról, które na stałe zapisały się w pamięci Polaków. Przez blisko 30 lat była związana ze słuchowiskiem radiowym "Kocham pana, panie Sułku", emitowanym na antenie Polskiego Radia. Widzowie pamiętają ją również jako teściową Karola Krawczyka z "Miodowych lat" czy matkę Judyty z filmu "Nigdy w życiu!". Popularność zdobywała jednak już wcześniej, rozwijając swoją aktorską karierę od początku lat 60.
ZOBACZ TAKŻE: Po roli Kasi Solejuk w "Ranczu" zniknęła z mediów. Anna Stępień wybrała ambitną branżę. Jak dziś wygląda? (ZDJĘCIA)
Katarzyna Żak wspomina rolę w "Ranczu": Miałam trudną rozmowę z reżyserem
Marta Lipińska od lat zachwycała urodą. Tak wyglądała w latach 60.
Na wybór drogi artystycznej Marty Lipińskiej duży wpływ miała jej ciotka Zofia Watten-Mrozowska. Aktorka w rozmowie z "Twoim Stylem" wspominała, że siostra jej ojca była związana ze środowiskiem artystycznym, a jej osobą interesował się również Witkacy.
Namalował mnóstwo jej portretów. Zosiuńcia miała męża poetę, Wacława Mrozowskiego, który raz zabrał mnie na wizytę do Tuwima. Byłam zachwycona. (...) Lubiłam przyjeżdżać do niej do Łodzi. Oglądałyśmy w szkole filmowej filmy, których nie było w kinach, chodziłyśmy na spektakle, wystawy
Marta Lipińska w 1962 roku ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Warszawie i w tym samym roku zadebiutowała na ekranie w filmie "Głos z tamtego świata". Kolejne lata przyniosły jej następne ważne role, a jedną z nich była postać Heleny Stawskiej w serialu "Lalka" z 1977 roku. Archiwalne zdjęcia aktorki pokazują, że już wtedy wyróżniała się urodą. Miała ciemne włosy, wyraziste oczy i uśmiech, który stał się jej znakiem rozpoznawczym.