Tomasz Kammel, zdawałoby się, z dużą nostalgią wspominał początki znajomości z Kubą Wojewódzkim.
Ja patrzyłem na niego jak na super inteligentnego, fajnego gościa, który jest taką gwiazdą podwórka. Z którym każdy chce się kolegować
Panowie blisko współpracowali choćby przy pisaniu dowcipnych tekstów na festiwal w Opolu, co według jego relacji – dodało Kammelowi scenicznej śmiałości i pozwoliło otworzyć się na mniej konwencjonalną konferansjerkę. On mnie tak przełamał do takiej odwagi, którą miał naturalnie, a ja jako człowiek z publicznych mediów, raczej tak z dystansem i delikatnie. (...) Ja miałem z nim świetny czas po prostu - opowiadał Kammel.
Z czasem ich drogi się jednak rozeszły (brak kontaktu ze mną w przypadku tego dżentelmena to jest jego wybór, a nie mój - zaznaczył dziennikarz), a przyjacielskie relacje zastąpiły publiczne uszczypliwości.Tomasz Kammel gorzko podsumował rzekomą pomoc ze strony showmana, przypominając jego stanowczą deklarację z anteny TVN:
Ciężko mi mówić, że mnie uratował zawodowo, bo mam raczej dowody z drugiej strony kija, że mi zawodowo poszkodził, zresztą sam powiedział na antenie TVN-u, że jak tam przyjdę, to on odchodzi"
WIDEOWzruszona Mucha o "przemianie" Wojewódzkiego: "Nie chcę, żeby Kuba, który jest dziś jaki jest, zepsuł mi tamtego Kubę"
Dlaczego Kuba Wojewódzki nie lubi Tomasza Kammela? Dziennikarz ma swoją teorię
Tomasz Kammel wyjaśnił, że jego zdaniem Kuba Wojewódzki może mieć do niego żal, że kiedy TVP atakowało go w swoich materiałach, on nie stanął w jego obronie i pozostawał pracownikiem i reprezentantem stacji.
Ja mam taką teorię dotyczącą przypuszczanych na mnie ataków przez Kubę Wojewódzkiego. To, że on kąsa, że czasami gdzieś tam się odzywa. Otóż za czasów PIS-u w Telewizji Polskiej został przygotowany dokumentalny film Sylwestra Latkowskiego o Zatoce Sztuki. O trójmiejskim lokalu, w którym działy się bardzo rzekomo poważne nadużycia ziwązane z choćby seksualnym wykorzystywaniem nieletnich. W tym materiale znalazł się Kuba Wojewódzki z sugestią, jakoby był on częścią tej układanki. I ja myślę, że on ma o to wielki żal, bo to jest wielka niesprawiedliwość. I ten żal przekłada się również na ludzi, którzy chociaż bezpośrednio nie mieli z tym nic wspólnego, to byli w tym całym tyglu, w którym to wszystko powstało. A ja byłem. Nie zareagowałem, bo myśmy nie mieli wtedy kontaktu. (...) Myślę, że on może o to mieć żal. (...) Chociaż nigdy o tym nie mówiłem, to uważam, że wkręcanie go w to było * i że to jest wielka niesprawiedliwość i podłość, efekciarstwo i robienie sobie clickbaitów. Bez względu na to, jak on mnie atakował czy jakby chciał mnie w przyszłości atakować, to w życiu nie zaśpiewam w chórze, który będzie sugerować, że on miał z tym coś wspólnego
Tomasz Kammel odniósł się też do plotek o ich rzekomym związku.
Ja nie pamiętam, żeby takie plotki były, kiedy my trzymaliśmy sztamę. Pamiętam, że skądinąd niesłychanie bystry i inteligentny człowiek, za jakiego mam Michała Piróga, on coś zasugerował medialnie, że jakoby my mieli mieć ze sobą tego typu relację. Proszę państwa, jeśli coś jest durne, to ta historia jest durna do sześcianu