Janja Lesar ŻALI SIĘ, bo operator z "Azji Express" nagrywał ją podczas ODDAWANIA MOCZU DO KANAŁU: "Już nie dam rady"

Katarzyna Zillmann i Janja Lesar połączyły się z fanami podczas transmisji na żywo, by m.in. zdradzić szczegóły z planu "Azji Express". Tancerka opowiedziała o sytuacji, w której presja czasu i brak pomocy ze strony produkcji zmusiły ją do załatwienia potrzeby fizjologicznej na ulicy.

Janja Lesar i Katarzyna Zillmann opowiadają o "Azji Express"Janja Lesar i Katarzyna Zillmann opowiadają o "Azji Express"
Źródło zdjęć: © Instagram
Witek

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Relacja Katarzyny Zillmann Janji Lesar od samego początku budziła ogromne emocje. Zapewne dlatego, że rodziła się na oczach widzów "Tańca z Gwiazdami". Wioślarka i starsza od niej o 18 lat tancerka chętnie dzielą się w sieci swoją codziennością i nie ukrywają bliskości, co rusz wywołując gorące dyskusje. Nic więc dziwnego, że wieść o ich wspólnym wyjeździe do azjatyckiej dżungli i udziale w reaktywowanym show "Azja Express" wywołała prawdziwe poruszenie. W miniony weekend fani pań w końcu mogli zobaczyć, jak te poradziły sobie w survivalowych warunkach.


WIDEO
Zakochane Zillmann i Lesar opowiadają o swojej relacji po "Azji Express". "My nic nie ukrywamy" (WIDEO)


Janja Lesar zdradza kulisy oddania moczu na ulicy

Po emisji pierwszego odcinka nowego sezonu celebrytki postanowiły urządzić dla swoich obserwatorów specjalną transmisję na żywo, podczas której szczerze opowiedziały o trudach udziału w programie TVN. W trakcie live'a partnerki nie gryzły się w język i chętnie zdradzały nieznane dotąd kulisy realizacji formatu. Największe emocje wzbudziła jednak opowieść o tym, jak w cieniu goniących kamer Lesar musiała radzić sobie z podstawowymi potrzebami fizjologicznymi. Kobiety nie ukrywały, że fakt, iż operatorzy zdecydowali się wówczas nagrywać, był dla nich szokiem.

Tylko tak spojrzałam - czy on naprawdę stoi i to nagrywa?! - wróciła wspomnieniami do sytuacji Kasia.

Następnie głos zabrała Janja.

Ja mówię: "Słuchaj, ja muszę siusiu", a on tak - powiedziała, imitując dłońmi kamerę.

No i ja mówię: "Nie, no naprawdę, widziałeś gdzieś toaletę? Może produkcja wie, bo ja nie wymyślam, trzymam to już od półtorej godziny. Już nie dam rady" - kontynuowała, ubolewając nad tym, że nie otrzymała od kamerzysty pomocy i musiała działać na własną rękę:

A on nic, dalej tak trzyma. Rozglądam się, a tam domy. No co, mam zapukać i pytać, czy mogę do toalety? Oni nic po angielsku, będę jeszcze teraz tłumaczyć... Nie mam czasu, bo czuję, że już wszystkie pary są hen daleko przed nami. Skorzystałam więc z takiego naturalnego środka wypróżniania się. Ale do kanału - tłumaczyła się.

Współczujecie jej azjatyckich przeżyć?

Janja Lesar i Katarzyna Zillmann
Janja Lesar i Katarzyna Zillmann © Instagram
Janja Lesar i Katarzyna Zillmann
Janja Lesar i Katarzyna Zillmann © Instagram
Janja Lesar i Katarzyna Zillmann
Janja Lesar i Katarzyna Zillmann © Instagram
Janja Lesar i Katarzyna Zillmann
Janja Lesar i Katarzyna Zillmann © Instagram
Janja Lesar i Katarzyna Zillmann
Janja Lesar i Katarzyna Zillmann © Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą