Inauguracyjny odcinek nowej odsłony tanecznego show Polsatu przyniósł popisy wielu gorących nazwisk. Swoje pierwsze kroki na parkiecie zdążyli już zaprezentować m.in. Jasper Sołtysiewicz i Daria Syta, Dominik Rupiński i Estelle Francois, Joanna Jędrzejczyk i Kamil Kuroczko czy Helena Englert i Roman Osadchiy.
WIDEOMandaryna szczerze o nauce tańca towarzyskiego przed "TzG": "Nie jest tak łatwo, JAK MI SIĘ WYDAWAŁO. Sala zweryfikowała""
Gdy wydawało się, że emocje osiągnęły już apogeum, na scenie pojawiła się ostatnia para wieczoru - Marta "Mandaryna" Wiśniewska oraz towarzyszący jej tancerz Krystian Rzymkiewicz.
Marta "Mandaryna" Wiśniewska dała popis na parkiecie "TzG". Julia Wieniawa w zachwycie
Marta "Mandaryna" Wiśniewska oraz Krystian Rzymkiewicz zmierzyli się z dynamiczną i niezwykle wymagającą rytmicznie sambą. Popis piosenkarki spotkał się z wyjątkowo entuzjastyczną reakcją jurorów. Zachwytu nie kryła debiutująca w sędziowskim gronie Julia Wieniawa, która skierowała do gwiazdy poruszające słowa.
Jakie to było dobre! Jaka energia. Widać, że jesteś w dobrym miejscu ze sobą. Nikomu nic nie musisz udowadniać, bo jesteś chodzącą ikoną - mówiła zachwycona.
Sędziowie przyznali parze aż 28 punktów, dzięki czemu Mandaryna i Krystian zameldowali się na samej górze tabeli wyników, remisując z Heleną Englert.
Internauci zachwyceni występem Mandaryny w TZG:
Marta Wiśniewska mogła liczyć na wyjątkowo mocne zaplecze kibiców jeszcze przed wyjściem na parkiet. Otuchy i wsparcia w sieci udzielił jej były mąż, Michał Wiśniewski, który tuż przed startem programu zamieścił na Instagramie niezwykle sentymentalny i romantyczny wpis.
Ciepłe słowa od byłego partnera to jednak dopiero początek, bo po wyemitowaniu tańca w mediach społecznościowych wybuchła prawdziwa faza zachwytów. Internauci nie kryli, że Marta Wiśniewska dała z siebie absolutne sto procent i okazała się czarnym koniem tej edycji.
Świetny występ; Zajdzie wysoko!; Mandaryna rozsadziła scenę i pozostawiła zgliszcza; Ależ to było super! Mandaryna najlepsza! - czytamy.
Zgadzacie się?