W życiu uczuciowym Akopa Szostaka zaszły ostatnio niemałe zmiany. Zaledwie kilka tygodni po tym, jak ogłosił związek ze znaną z "Warsaw Shore" Olą Okrzesik, opublikował w sieci post z fotkami ze ślubu w Las Vegas. Wpis wywołał niemałe poruszenie w mediach społecznościowych. Choć niewielu wierzyło, że zakochani naprawdę złożyli przysięgę, trener zapewnia, że uroczystość miała moc prawną. Pokazał nawet stosowne dokumenty i deklarował, że mają zamiar dopełnić formalności, by związek małżeński był ważny w Polsce.
WIDEOSylwia Szostak ujawnia, że ma dobre relacje z Akopem! Dlaczego po rozwodzie nie zmieniła nazwiska? "Pracowałam na nie 11 lat"
Akop Szostak prawi o ślubie
W niedzielę Akop Szostak zamieścił w mediach społecznościowych post dotyczący ślubu. Celebryta przyznał, że często dostaje pytanie, czy ceremonia w Vegas jest ważna w Polsce i postanowił się z nim zmierzyć.
Moi drodzy, jak najbardziej! W Vegas można zorganizować symboliczną ceremonię dla zabawy, ale my zadbaliśmy o wszystkie formalności, żeby rzeczywiście zostać małżeństwem - zadeklarował.
W dalszej części wpisu opisał, co musieli zrobić, by ich ślub był ważny w Polsce. Wspomniał chociażby o tym, że dzień przed ceremonią udali się do Clark County Marriage License Bureau w Las Vegas, by uzyskać zezwolenie na zawarcie małżeństwa. Zrelacjonował także, co musieli zrobić po uroczystości.
Po ceremonii dokumentacja trafia do urzędu, gdzie małżeństwo zostaje zarejestrowane. My dodatkowo zapłaciliśmy miejscu, w którym braliśmy ślub, za załatwienie i wysłanie do Polski urzędowego odpisu aktu małżeństwa, czyli Marriage Certificate, wraz z apostille. Apostille poświadcza autentyczność podpisu i pieczęci na dokumencie, więc nie mówimy tutaj o pamiątkowym certyfikacie, tylko o oficjalnych dokumentach - kontynuował.
Szostak zdradził również, że komplet dokumentów dotarł już do Polski, a teraz zakochani czekają ich tłumaczenie. Akop przyznał też, że według informacji, które uzyskali w urzędzie stanu cywilnego, mimo braku transkrypcji, są już małżeństwem.
Cały komplet dotarł w piątek. Teraz pozostaje nam tłumaczenie przez tłumacza przysięgłego i złożenie dokumentów w polskim urzędzie stanu cywilnego z wnioskiem o transkrypcję, czyli przeniesienie zagranicznego aktu do polskiego rejestru. Co najważniejsze, jak potwierdziliśmy również w polskim USC, jesteśmy małżeństwem już od dnia ślubu. Nie musimy czekać na wpis w Polsce, żeby być mężem i żoną. Tak więc zasada "co wydarzyło się w Vegas, zostaje w Vegas" w naszym przypadku zdecydowanie nie obowiązuje - podsumował.
Zobacz także: Akop Szostak spaceruje z ukochaną i ładuje się do fury za prawie 500 TYSIĘCY ZŁOTYCH (ZDJĘCIA)