Ewa Chodakowska wydała kolejne oświadczenie. PRZEŻYWAŁA ŻAŁOBĘ po rozstaniu z mężem... na Seszelach! "Musiałam uciec od ludzi"

To, że małżeństwo Ewy Chodakowskiej i Lefterisa Kavoukisa to już przeszłość, nie jest dla Was tajemnicą – o rozstaniu pary informowaliśmy jako pierwsi. Teraz "trenerka wszystkich Polek" opublikowała kolejne poruszające oświadczenie. Gwiazda wyznała, jak radzi sobie z rozpadem 17-letniego związku. Okazuje się, że proces "przepracowywania emocji" i żałobę postanowiła przejść... na rajskich Seszelach.

Ewa Chodakowska Ewa Chodakowska
Źródło zdjęć: © Instagram, KAPIF
Buffon

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

rozpadzie małżeństwa Ewy Chodakowskiej i jej greckiego ukochanego napisano już niemal wszystko. Choć para rozstała się bez medialnej wojny i z klasą, w cieniu wspólnego imperium fitnessowego proces zamykania tak długiego rozdziału w życiu nigdy nie należy do łatwych.

Ewa nie zamierza jednak ukrywać swoich trudnych emocji przed fanami. W najnowszym wpisie otworzyła się na temat żałoby po rozstaniu i zdradziła, gdzie szuka ukojenia dla złamanego serca.


WIDEO
Ewa Chodakowska rozstała się z mężem. Mało kto pamięta, jak się poznali


Żałoba w pięciogwiazdkowym kurorcie. Ewa Chodakowska leczy złamane serce na Seszelach

Dla większości ludzi rozstanie kojarzy się z kanapą, kocem i litrami łez w domowym zaciszu. Ewa Chodakowska postanowiła jednak zmienić otoczenie i wyjechać tam, gdzie ocean spotyka się z białym piaskiem. Trenerka udała się na egzotyczne Seszele, by w samotności przepracować bolesne rozstanie z Lefterisem.

Moja "żałoba po relacji" nie zaczęła się w dniu, w którym poinformowałam Cię o moim rozwodzie. Przechodziłam ją przez wiele miesięcy. Zakończyłam ją podczas mojego trzytygodniowego pobytu na Seszelach. Wypłakałam tam morze łez, ale zrobiłam to w ciszy, z dala od social mediów - inaczej każde moje słowo stałoby się pożywką dla "życzliwych" - czytamy we wpisie.

Jak sama przyznaje, potrzebowała odciąć się od dotychczasowego życia i pędzącego świata:

To był czas, w którym przestawałam wierzyć w drugiego człowieka. Chciałam uciec. Od ludzi. Od rozmów. Od świata. Myślałam, że jadę się schować. A okazało się, że jadę się odnaleźć - wyznaje w poruszającym wpisie gwiazda.

"Trzeba dać sobie prawo do płaczu". Jak trenerka przechodzi przez trudny czas?

Chodakowska podkreśla, że ekskluzywny wyjazd nie był dla niej jedynie luksusowymi wakacjami, ale przede wszystkim trudnym procesem emocjonalnym i głębokim resetem. Na wyspie wróciła do korzeni i próbowała na nowo zdefiniować to, kim jest bez dotychczasowego partnera u boku.

Trenerka nie wstydzi się mówić o tym, że po rozpadzie związku trzeba przejść pełną żałobę. Niezależnie od tego, jak dojrzała była decyzja o rozwodzie. Przewartościowanie całego życia w otoczeniu palm i turkusowej wody dało jej jednak, jak sama twierdzi, siłę do dalszego działania i otwarcie na nowe rozdziały.

Ewa Chodakowska
Ewa Chodakowska © Instgaram
Viva People Power 2024
n/z: Chodakowska Ewa maz / Viva People Power 2024 - 2024-11-25 / fot.KAPiF
KAPIF.pl
Viva People Power 2024 n/z: Chodakowska Ewa maz / Viva People Power 2024 - 2024-11-25 / fot.KAPiF KAPIF.pl © KAPiF | KAPIF.pl
Ewa Chodakowska
Ewa Chodakowska © AKPA | AKPA
Ewa Chodakowska
Ewa Chodakowska © AKPA | AKPA
 Lefteris Kavoukis i Ewa Chodakowska
Lefteris Kavoukis i Ewa Chodakowska © AKPA
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą