O rozpadzie małżeństwa Ewy Chodakowskiej i jej greckiego ukochanego napisano już niemal wszystko. Choć para rozstała się bez medialnej wojny i z klasą, w cieniu wspólnego imperium fitnessowego proces zamykania tak długiego rozdziału w życiu nigdy nie należy do łatwych.
Ewa nie zamierza jednak ukrywać swoich trudnych emocji przed fanami. W najnowszym wpisie otworzyła się na temat żałoby po rozstaniu i zdradziła, gdzie szuka ukojenia dla złamanego serca.
WIDEOEwa Chodakowska rozstała się z mężem. Mało kto pamięta, jak się poznali
Żałoba w pięciogwiazdkowym kurorcie. Ewa Chodakowska leczy złamane serce na Seszelach
Dla większości ludzi rozstanie kojarzy się z kanapą, kocem i litrami łez w domowym zaciszu. Ewa Chodakowska postanowiła jednak zmienić otoczenie i wyjechać tam, gdzie ocean spotyka się z białym piaskiem. Trenerka udała się na egzotyczne Seszele, by w samotności przepracować bolesne rozstanie z Lefterisem.
Moja "żałoba po relacji" nie zaczęła się w dniu, w którym poinformowałam Cię o moim rozwodzie. Przechodziłam ją przez wiele miesięcy. Zakończyłam ją podczas mojego trzytygodniowego pobytu na Seszelach. Wypłakałam tam morze łez, ale zrobiłam to w ciszy, z dala od social mediów - inaczej każde moje słowo stałoby się pożywką dla "życzliwych" - czytamy we wpisie.
Jak sama przyznaje, potrzebowała odciąć się od dotychczasowego życia i pędzącego świata:
To był czas, w którym przestawałam wierzyć w drugiego człowieka. Chciałam uciec. Od ludzi. Od rozmów. Od świata. Myślałam, że jadę się schować. A okazało się, że jadę się odnaleźć - wyznaje w poruszającym wpisie gwiazda.
"Trzeba dać sobie prawo do płaczu". Jak trenerka przechodzi przez trudny czas?
Chodakowska podkreśla, że ekskluzywny wyjazd nie był dla niej jedynie luksusowymi wakacjami, ale przede wszystkim trudnym procesem emocjonalnym i głębokim resetem. Na wyspie wróciła do korzeni i próbowała na nowo zdefiniować to, kim jest bez dotychczasowego partnera u boku.
Trenerka nie wstydzi się mówić o tym, że po rozpadzie związku trzeba przejść pełną żałobę. Niezależnie od tego, jak dojrzała była decyzja o rozwodzie. Przewartościowanie całego życia w otoczeniu palm i turkusowej wody dało jej jednak, jak sama twierdzi, siłę do dalszego działania i otwarcie na nowe rozdziały.
ZOBACZ TEŻ: Odpoczywająca na Mykonos Ewa Chodakowska uspokaja zatroskanych fanów: "Nie ma powodów, żeby mnie żałować"