Ewa Chodakowska, po głośnych wydarzeniach ostatnich tygodni, zatrzymała się w luksusowym kurorcie Cavo Tagoo na wyspie Mykonos. Jak wynika z jej wpisu, zdecydowała się na wyjazd w pojedynkę i potraktowała go jako czas na wyciszenie oraz pobyt "ze sobą", a nie jako ucieczkę czy powód do smutku. Podkreśliła, że samotne śniadania, spacery bez planu i odpoczynek bez towarzystwa są dla niej przestrzenią, w której może odzyskać spokój i wsłuchać się we własne myśli.
ZOBACZ TEŻ: Wymowny wpis Ewy Chodakowskiej dzień po ogłoszeniu ROZWODU: "Jestem dogłębnie poruszona..."
WIDEOEwa Chodakowska bez intercyzy. W sieci plotki o kryzysie i rozwodzie
"Nie ma powodów, żeby mnie żałować". Chodakowska uspokaja fanów
Reagując na wiadomości od zaniepokojonych sympatyków, Chodakowska zaznaczyła, że nie ma potrzeby martwić się o jej kondycję psychiczną. Wyraźnie rozróżniła samo przebywanie bez towarzystwa od poczucia osamotnienia. W jej ocenie człowiek może doświadczać pustki nawet wśród ludzi, a jednocześnie potrafi czuć się kompletnie i bezpiecznie, siedząc samemu i patrząc na morze.
Nie jestem zagubiona. Nie rozsypałam się. Nie uciekam przed własnym życiem. Przeciwnie... Jestem bardzo obecna. Świadoma tego, co czuję, czego potrzebuję i dokąd chcę dalej iść. (...) Tak, jestem odważna. Ale przede wszystkim jestem świadoma, spełniona i emocjonalnie dojrzała. Potrafię być blisko drugiego człowieka, ale potrafię też być blisko samej siebie. Dlatego nie martw się o mnie. Jestem sama. Ale nie jestem samotna – podsumowała.