Udział Heleny Englert w "Tańcu z Gwiazdami" wywołuje skrajne reakcje. Jedni widzowie doceniają jej umiejętności aktorskie i muzyczne, inni natomiast dopatrują się w jej sukcesach przede wszystkim wpływu rodziców. W tym kontekście o opinię poproszono Patrycję Markowską, która od lat mierzy się z podobnymi ocenami.
WIDEOHelena Englert relacjonuje treningi do "Tańca z Gwiazdami"
Patrycja Markowska broni Heleny Englert
Wokalistka zwróciła uwagę, że jako córka lidera zespołu Perfect wielokrotnie słyszała, iż wszystko miała "załatwione". Podkreśliła, że nawet po wielu latach pracy w branży takie sugestie potrafią wracać mimo jej bogatego dorobku: licznych albumów i ciągłej aktywności koncertowej.
Markowska jednoznacznie stanęła też po stronie Heleny Englert. Wskazała, że ceni ją nie tylko za ekranową naturalność, ale i za sceniczne dokonania oraz muzyczną odwagę. Przywołała m.in. jej role w "Rodzince.pl" oraz udział w "Hamlecie", podkreślając, że hejt i umniejszanie talentu mogą wyrządzić realną szkodę. Jak mówiła, chciałaby, by Helena Englert zachowała wewnętrzną odporność na krytykę, bo w jej ocenie byłaby stratą, gdyby artystka została zniechęcona do dalszej pracy.
Jestem totalną fanką Heleny Englert. Ja uważam, że to jest taki wdzięk. To, jak ona gra w "Rodzince.pl". Ja byłam na "Hamlecie" z jej udziałem, genialnym. Mnie się podoba, jak ona prowokuje w muzyce, jaka ona jest w ogóle ciekawa. Obyśmy jej, drodzy państwo, wszyscy, którzy na nią piszą, hejtują, nie zniszczyli. Byłaby to wielka strata dla polskiego show-biznesu. Ja proszę Helenę o taką odporność wewnętrzną - mówiła w rozmowie z Plotkiem.