Wiadomość o śmierci Adriana Szymaniaka wstrząsnęła fanami programu oraz całą opinią publiczną. Mężczyzna od kilkunastu miesięcy toczył niezwykle trudną i heroiczną walkę z złośliwym nowotworem mózgu – glejakiem IV stopnia. Anita zamieściła w mediach społecznościowych chwytające za serce oświadczenie, w którym poprosiła o uszanowanie prywatności oraz spokój w gronie najbliższych w tym tragicznym czasie.
Początek ich historii przypominał scenariusz filmu romantycznego. Gdy w 2018 roku zgłosili się do 3. edycji telewizyjnego eksperymentu TVN, nie wiedzieli o sobie absolutnie nic. Zgodnie z zasadami show, eksperci dopasowali ich na podstawie drobiazgowych testów psychologicznych. Pierwszy raz zobaczyli się w urzędzie stanu cywilnego, stojąc naprzeciwko siebie w ślubnych strojach. Między filigranową tancerką z Krakowa a przystojnym przedsiębiorcą z Pomorza natychmiast zaiskrzyło. Adrian nie potrafił ukryć zachwytu na widok swojej przyszłej żony, a pierwsze wymienione uśmiechy i ciche gesty zniwelowały cały stres towarzyszący ceremonii.
WIDEOMichał Wiśniewski mówi o końcu swojego małżeństwa na koncercie
Sam ślub i następujące po nim wesele przeszły do historii programu jako jedne z najbardziej udanych. Na parkiecie i przy ślubnym stole od pierwszej chwili panowała swobodna, serdeczna atmosfera, a chemia między nowożeńcami była zauważalna dla wszystkich gości oraz kamer. W przeciwieństwie do wielu innych par z eksperymentu, Anita i Adrian od razu znaleźli wspólny język i z ogromną dojrzałością weszli w nową rzeczywistość. Po finale edycji bez wahania zadeklarowali chęć pozostania w małżeństwie. W kolejnych latach stworzyli pełen ciepła dom i doczekali się dwójki dzieci – syna Jerzego oraz córeczki Blanki.
Największy i najbardziej okrutny sprawdzian dla ich małżeństwa nadszedł wraz ze zdiagnozowaniem u Adriana ciężkiej choroby. W chwilach próby Anita bez wahania stała się dla męża największą podporą, towarzysząc mu na każdym etapie skomplikowanego leczenia, operacji i rehabilitacji. Ich postawa pokazała, że przysięga złożona przed urzędnikiem i kamerami nie była jedynie telewizyjnym epizodem, lecz głęboką obietnicą na dobre i na złe.