Niekończąca się drama wokół "Nigdy w życiu!" ma już zwyciężczynię: "EFEKTOWNY NOKAUT. Lepiej z nią nie zaczynać" (OKIEM PUDELKA)

Pierwsze dni września w polskim show-biznesie były naprawdę jak powrót do szkoły - na zewnątrz uroczyste przywitanie, a w środku przepychanki i złośliwości. Rośnie też nam nowa telewizyjna prymuska... Kto więc tym razem załapał się do naszego podsumowania "Okiem Pudelka"?

Najciekawsze wydarzenia tygodnia "Okiem Pudelka"Najciekawsze wydarzenia tygodnia "Okiem Pudelka"
Źródło zdjęć: © AKPA
Piotr Grabarczyk "Grabari"

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Ta afera się "nigdy w życiu" nie skończy...

Mijający tydzień upłynął nam pod znakiem prawdziwego serialu wokół filmowej kontynuacji "Nigdy w życiu!", a każdy jego odcinek przynosił nam kolejne nieoczekiwane zwroty akcji. Można chyba już śmiało założyć, że scenariusz głośnej ekranizacji będzie miał problemy, aby dorównać temu, co wydarzyło się wokół filmu. Bezkompromisowa szczerość Joanny Jabłczyńskiej, która głośno mówiła o swoich odczuciach względem tego, jak została potraktowana przez produkcję, nie spodobała się ani Katarzynie Grocholi, ani osobom związanym z filmem, którzy licytowali się z aktorką na łamach mediów. Do akcji wkroczyła też Dorota Szelągowska, która pod płaszczykiem troski o mamę pozwoliła sobie na osobliwe oświadczenie wideo. Zaatakowała w nim Jabłczyńską, zarzucając jej nie tylko złą wolę, ale i obsesję na punkcie bycia Tosią - a przecież jedyną i prawdziwą Tosią jest Szelągowska. Ogromna fala krytyki i naciski ze strony TVN sprawiły, że nagranie zniknęło z sieci, a celebrytka przeprosiła. W międzyczasie zaś Jabłczyńska odpowiedziała na pismo od prawników Grocholi i zamieściła własne "przeprosiny"... To naprawdę był emocjonujący tydzień dla wszystkich bezrobotnych internautów i redaktorów Pudelka.

Jeżeli nowy tydzień nie przyniesie żadnej niespodziewanej bomby, to wygląda na to, że afera wokół "Nigdy w życiu!" będzie powoli dogorywać. Można więc pokusić się o małe podsumowanie i rachunek jest tutaj brutalny dla filmu, bo tę bitwę i to efektownym nokautem zwyciężyła Jabłczyńska. Nie tylko jej wersja wydarzeń ujrzała światło dzienne i zdominowała całą narrację, to w dodatku postanowiła przekuć wiele tych negatywnych emocji na coś dobrego i pożytecznego - Jabłczyńska wyjawiła na Instagramie, że otrzymała od Grocholi pismo przedprocesowe, z którego wynikało, że ma wpłacić 5 tysięcy złotych na rzecz Fundacji Rak'n'Roll. Tak też uczyniła, uruchamiając przy tym własną zbiórkę i zachęcając internautów do wpłat. Na odzew nie trzeba było długo czekać - licznik zbiórki zbliża się bowiem do kwoty pół miliona złotych. Wniosek jest prosty - nigdy w życiu nie podskakuj Jabłczyńskiej...

Złote usta Edwarda Miszczaka

Za nami prezentacje ramówek wszystkich dużych stacji telewizyjnych i jesienią szykuje się prawdziwa bitwa o widza. Mocno pewny siebie w tym starciu jest Edward Miszczak. Dyrektor programowy Polsatu coraz śmielej komentuje poczynania konkurencji, pozwalając sobie na drobne złośliwości i mało delikatne porównania. Podczas piątkowej konferencji prasowej "Halo tu Polsat" Miszczak postanowił zezłomować ramówkę Telewizji Publicznej, sugerując, że czerwony dywan nie ugościł na niej żadnych gwiazd, a prowadzących inne śniadaniówki podsumował jako "zakochanych w sobie". Szkopuł w tym, że przecież niektórych z nich sam zatrudniał...

Tak mocne słowa i to nie pierwszy raz ze strony Miszczaka mogą niektórych dziwić, ale to w końcu show-biznes, nie polityka. Celebrycka dyplomacja była w ostatnich latach prawdziwą plagą rodzimych mediów, choć wszyscy wiedzieli, że okrągłe słówka wypowiadane z uśmiechem przed kamerami nijak mają się do rzeczywistości i prawdziwych uczuć, którymi pałają do siebie branżowi konkurenci. Miszczak lubi zamieszać w kotle, a my jeszcze bardziej lubimy się temu przyglądać i komentować. Słowem - wszyscy zadowoleni!

Telewizyjne odrodzenie Idy Nowakowskiej

Nie ma chyba już wątpliwości, że tegoroczna jesień w Polsacie będzie należeć do Idy Nowakowskiej, którą widzowie stacji zobaczą w "Halo tu Polsat", "Twoja Twarz Brzmi Znajomo" i "Hitster". Dla wielu może być to dość zaskakujący obrót spraw, bo jeszcze niedawno celebrytka nosiła brzemię "ulubienicy Jacka Kurskiego", co w rodzimych mediach mogło być przecież wyrokiem. Medialna przerwa zrobiła jednak Nowakowskiej dobrze, a niezbyt przychylne skojarzenia odeszły w niepamięć.

Trudno zresztą dziwić się Miszczakowi, że tak zdecydowanie stawia na Nowakowską - w odróżnieniu od innych celebrytek, którym powierza się funkcje niekoniecznie związane z ich "domyślną" profesją, Ida z werwą i energią podchodzi do każdej kolejnej roli. Ciężko też zignorować fakt, że jej aura idealnie współgra z estetyką Polsatu, a otwartość na media i kolorową prasę tylko zjedna jej sojuszników. To będzie interesująca jesień...

Joanna Jabłczyńska
Joanna Jabłczyńska © AKPA | AKPA
Dorota Szelągowska
Dorota Szelągowska © AKPA | AKPA
Edward Miszczak
Edward Miszczak © AKPA
Ida Nowakowska
Ida Nowakowska © AKPA | AKPA
Ida Nowakowska i Krzysztof Ibisz
Ida Nowakowska i Krzysztof Ibisz © AKPA | AKPA
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą