Anita ze "ŚOPW" ODPOWIADA matce zmarłego Adriana. Opublikowała oświadczenie: "Zostaną podjęte odpowiednie kroki prawne"

Śmierć Adriana Szymaniaka ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" wstrząsnęła fanami formatu. Niedługo po tragedii w sieci wybuchła burza za sprawą matki mężczyzny, która skrytykowała decyzje dotyczące jego pogrzebu. W odpowiedzi żona uczestnika show, Anita Szydłowska-Szymaniak, opublikowała oficjalne oświadczenie.

Anita i Adrian ze "Ślubu o dpierwszeAnita ze "ŚOPW" ODPOWIADA matce zmarłego Adriana
Źródło zdjęć: © Instagram
Eldorado

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

5 września media obiegła smutna wiadomość o śmierci 39-letniego Adriana Szymaniaka, który walczył z glejakiem IV stopnia. Po jego odejściu głos zabrała jego mama, Małgorzata Błażewicz, zarzucając bliskim ignorowanie ostatniej woli syna w kwestii miejsca pochówku. Kobieta nie tylko opublikowała w sieci serię wpisów, żaląc się na "próbę rozdzielenia jej z synem", ale także wstawiła zdjęcia Adriana prosto ze szpitala.

Żona tragicznie zmarłego na nowotwór mężczyzny, Anita, nie zignorowała gorzkich słów teściowej. Uczestniczka "ŚOPW" opublikowała własne, obszerne oświadczenie.


WIDEO
Michał Wiśniewski mówi o KOŃCU SWOJEGO MAŁŻEŃSTWA na koncercie: "Pomyślałem sobie, że już wiem, co z nami się stało" (WIDEO)


Żona Adriana ze "ŚOPW" zapowiada wkroczenie na drogę sądową

Anita Szydłowska-Szymaniak stanowczo odcięła się od słów teściowej. Wdowa stwierdziła, że podawane w mediach informacje o życiu prywatnym zmarłego są nieprawdziwe. Zwróciła uwagę na krzywdzące publikowanie drastycznych zdjęć hospitalizowanego męża i zapowiedziała kroki prawne wobec osób odpowiedzialnych za ten proceder.

Ukochana zmarłego odniosła się również do relacji łączących Adriana z matką. Anita wyjawiła, że mężczyzna miał nie utrzymywać z nią bliskich stosunków. Zaznaczyła, że nie zamierza toczyć sporu w mediach, lecz pragnie zadbać o spokój dzieci oraz pożegnanie męża w miejscu, gdzie planowali przyszłość.

Żona Adriana ze "ŚOPW" wydała oświadczenie

Wdowa zaprzeczyła wersji wydarzeń, podanej przez matkę mężczyzny. Poprosiła przede wszystkim o uszanowanie prywatności oraz żałoby w tym trudnym okresie dla bliskich Adriana.

W związku z pojawiającymi się w przestrzeni medialnej publikacjami oraz wypowiedziami dotyczącymi Adriana i naszej rodziny czuję się zmuszona zabrać głos. Informacje przekazywane mediom przez matkę Adriana, dotyczące jego życia prywatnego, relacji rodzinnych, ostatnich tygodni jego życia, a także rzekomej "ostatniej woli", nie odpowiadają prawdzie i nie były ze mną w żaden sposób uzgadniane.


Zdecydowanie odcinam się od przedstawianej przez nią wersji wydarzeń. Szczególnie bolesne i przekraczające wszelkie granice jest publikowanie oraz przekazywanie mediom zdjęć ciężko chorego Adriana wykonanych w szpitalu, w okresie, w którym znajdował się w stanie uniemożliwiającym mu świadome decydowanie o swoim wizerunku. Uważam wykorzystywanie takich fotografii po jego śmierci za głęboko naruszające jego godność, prywatność i prawo do zachowania intymności w najbardziej dramatycznym okresie choroby. Adrian nie wyrażał zgody na publiczne eksponowanie swojej choroby w taki sposób. W związku z rozpowszechnianiem jego wizerunku oraz nieprawdziwych informacji zostaną podjęte odpowiednie kroki prawne wobec osób odpowiedzialnych za ich publikowanie i przekazywanie mediom.


Nieprawdą jest również kreowany obecnie publicznie obraz relacji Adriana z jego matką. W ostatnim okresie życia Adrian nie utrzymywał z nią relacji, którą można byłoby przedstawiać jako bliską i zgodną. W ostatnich tygodniach jego choroby dochodziło natomiast do sytuacji, w których bez uzasadnionej potrzeby angażowane były Policja oraz zespoły ratownictwa medycznego. Nie zamierzam jednak prowadzić rodzinnego sporu za pośrednictwem mediów ani publicznie ujawniać szczegółów, które powinny pozostać sprawą rodziny. Dziś najważniejszy jest Adrian. Jego godność, pamięć o nim, jego dzieci oraz możliwość pożegnania go w ciszy i spokoju.


Chcemy pochować Adriana zgodnie z jego wolą, w miejscu powiązanym z naszą rodziną - tam, gdzie wspólnie planowaliśmy nasz dom, życie i przyszłość i z którego nie planujemy się przenosić. To jest dla mnie i dla naszych najbliższych najważniejsze. Dlatego zwracam się również bezpośrednio do przedstawicieli mediów: proszę o niepowielanie niesprawdzonych, jednostronnych informacji oraz o niepublikowanie zdjęć Adriana pochodzących z okresu jego ciężkiej choroby i hospitalizacji.


Proszę także o uszanowanie prywatności jego dzieci i naszej rodziny. Nie będziemy uczestniczyć w medialnym konflikcie ani odpowiadać na kolejne prowokacje. Każde dalsze naruszenie dobrego imienia, prywatności, wizerunku i pamięci Adriana będzie natomiast dokumentowane i oceniane pod kątem podjęcia stosownych kroków prawnych. Pozwólcie nam teraz po prostu pożegnać Adriana. Tak, jak on sam chciałby zostać pożegnany - z godnością, spokojem i wśród najbliższych.

- napisała Anita Szydłowska-Szymaniak. 
Anita Adrian
Anita Adrian © Instgaram
Adrian Szymaniak
Adrian Szymaniak © Instagram
Adrian Szymaniak
Adrian Szymaniak © Instagram
Adrian i Anita
Adrian i Anita © Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą