Ilona Łepkowska zajmuje stanowisko ws. "Nigdy w życiu". Bezlitośnie WALI w Grocholę i Szelągowską. "No nie wiem, czy to było POMNAŻANIE DOBRA"

Głośny konflikt wokół kulis kultowej komedii "Nigdy w życiu!" trwa w najlepsze. Do sporu między Joanną Jabłczyńską a produkcją swoje trzy grosze dołożyła także Ilona Łepkowska, która ostro wypunktowała Katarzynę Grocholę i Dorotę Szelągowską. Scenarzystka ujawniła przy okazji nieznane dotąd fakty na temat niedoszłej kontynuacji kultowego filmu.

Ilona Łepkowska komentuje aferę wokół "Nigdy w życiu"Ilona Łepkowska komentuje aferę wokół "Nigdy w życiu"
Źródło zdjęć: © KAPIF
Eldorado

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Że afera dotycząca kontynuacji "Nigdy w życiu", czyli filmu, który swoje triumfy święcił ponad 20 lat temu, będzie jednym z najbardziej grzejących tematów końcówki wakacji 2026 - nie spodziewał się nikt. Zaczęło się od tego, że Joanna Jabłczyńska, która w oryginalnej wersji grała Tosię - córkę Judyty - nie otrzymała angażu do nowej części. Jej miejsce zajęła Agnieszka Żulewska. Rozżalona aktorka publicznie opowiedziała o braku roli, co wywołało ostrą reakcję autorki powieści Katarzyny Grocholi oraz jej córki Doroty Szelągowskiej. W sieci rozpętała się prawdziwa burza: Jabłczyńska ujawniła prywatne wiadomości, Grochola zaczęła straszyć ją sądem, Szelągowska nazwała aktorkę "złym człowiekiem"... Sprawa błyskawicznie podzieliła branżę rozrywkową, a na temat obsadowej dramy wypowiada się coraz więcej znanych nazwisk ze świata show-biznesu, komentując kulisy castingu i zachowanie samych zainteresowanych.

Głos na temat "Nigdy w życiu" zabrał m.in. żartobliwy Paweł Domagała, krytyczna Karolina Korwin-Piotrowska,Barbara Kurdej-Szatan czy wymijający Artur Barciś. W tej sprawie wypowiedziała się również Ilona Łepkowska. Scenarzystka określana mianem "królowej polskich seriali" w wywiadzie dla Plejady stanęła po stronie Joanny Jabłczyńskiej. Łepkowska wprost skrytykowała twórców "Nigdy w życiu" za brak klasy, wytykając im kardynalne błędy w zarządzaniu sytuacją kryzysową. Jej zdaniem produkcja powinna od razu przeprosić gwiazdę za wprowadzenie w błąd, co natychmiast wyciszyłoby eskalujący w mediach konflikt.

Wtedy nie byłoby niczego dalej, ale niestety tak się nie stało. Wierzę Joannie Jabłczyńskiej z różnych powodów, ale przede wszystkim z jednego - jest wykształconą prawniczką zajmującą się między innymi tematem wizerunku medialnego osób publicznych. Doskonale wie, że trzeba ważyć słowa

- stwierdziła Ilona Łepkowska.

WIDEO
Komu potyczka Jabłczyńskiej i Szelągowskiej odbije się czkawką? "DOROTA ZROBIŁA JEJ TYM NAGRANIEM PREZENT" (OKIEM PUDELKA)


Ilona Łepkowska oceniła zachowanie Katarzyny Grocholi i Doroty Szelągowskiej

Łepkowska w wywiadzie dla Plejady nie kryła zażenowania postawą pisarki i jej córki. Reakcję Doroty Szelągowskiej bez ogródek nazwała wizerunkowym błędem, który wyrządził więcej szkody niż pożytku. Łepkowska podkreśliła, że emocjonalne wystąpienie w mediach społecznościowych było absolutnie niewłaściwe i pozostawiło fatalne wrażenie wśród obserwatorów.

Śledzę to z dużym zażenowaniem. Zażenowanie już sięgnęło zenitu, bo o ile jeszcze przyjęłam spokojnie oświadczenie Kasi (Grocholi), że podejmie kroki prawne, to nagranie, które udostępniła Dorota Szelągowska - żeby była jasność, przedtem naprawdę miałam do niej dużą sympatię - to był po prostu strzał w stopę. Absolutnie. Ja nawet napisałam pod jakimś postem, że oczywiście córka powinna kochać matkę i ma prawo wyciągnąć do niej pomocną dłoń, gdy jest ona w kłopocie, ale robić to w ten sposób? Szokujące. Ta wypowiedź była po prostu absolutnie niewłaściwa i krótkie przeprosiny nie zatarły według mnie okropnego wrażenia, jakie zrobił na mnie pierwszy filmik nagrany przez Dorotę Szelągowską

- wyznała.

Łepkowska dodała, że cała sytuacja jest po prostu smutna - niezależnie od perspektywy.

Wyświetliła mi się w internecie wypowiedź Kasi, że "Zwracam się do wszystkich hejtujących mnie, odejdźcie z mojego Instagrama, nie wnosicie nic pożytecznego, nie pomnażacie dobra". No nie wiem, czy to, co zrobiła Katarzyna Grochola, to było pomnażanie dobra, czy to, co zrobiła Dorota Szelągowska, to jest pomnażanie dobra. Wiem tylko, że to wszystko jest niezwykle przykre

- podsumowała. 

Ilona Łepkowska o drugiej części "Nigdy w życiu". Dlaczego film nie powstał?

Przy okazji afery Ilona Łepkowska ujawniła kulisy prac nad drugą częścią kinowego hitu. Okazuje się, że kontynuacja losów Judyty nie trafiła na ekrany z powodu sporu o materiał literacki.

Ja chciałam zrobić dalszy ciąg "Nigdy w życiu" - to nie jest tajemnica. Tadeusz Lampka kupił prawa do dwóch pierwszych książek Kasi o Judycie - do drugiej ("Serce na temblaku") w ciemno, bo ta książka jeszcze w chwili podpisania umowy nie istniała. Taki był warunek Kasi: chciała od razu sprzedać prawa do dwóch książek. Tadeusz kupił te prawa z nadzieją, że druga książka będzie podobnie obiecująca, jeśli chodzi o adaptację. Ja po przeczytaniu jej w maszynopisie zadzwoniłam do Kasi i powiedziałam, że Judyta zmieniła się w sposób dla mnie niezrozumiały i nie jest już tą osobą, którą pokochała cała Polska nie tylko dzięki książce, ale też przede wszystkim dzięki filmowi. W związku z tym, że ta postać przestała mi się podobać, bo zachowuje się idiotycznie, a jej przyjaciółka, która nagle za plecami Judyty coś knuje z byłym mężem, też się zmieniła, powiedziałam: "Kasiu, może popracuj nad tym tekstem jeszcze". Usłyszałam, że nie, że książka jest już w drukarni i w wydawnictwie się spodobała."

Łepkowska uznała zachowanie głównej bohaterki w kolejnej książce za nierozsądne i odmówiła ekranizacji powieści "Serce na temblaku" w jej pierwotnym kształcie. Twórcy filmu wymyślili alternatywne rozwiązanie - autorski scenariusz z udziałem kultowych bohaterów, jednak Katarzyna Grochola postawiła zaporowe warunki finansowe.

Kasia, wyraźnie nie chcąc, żeby powstał taki film, zaproponowała za te prawa gigantyczną cenę — nie będę mówić jaką - na tyle zaporową, że to nigdy nie powstało. Nasze - moje i Tadeusza Lampki - związki z Kasią Grocholą w ten sposób się skończyły. Ona później współprodukowała film "Ja wam pokażę" według trzeciej książki cyklu, który nie przebił jednak popularnością i jakością "Nigdy w życiu". Jej wybór. Ilekroć potem zdarzało mi się widzieć Kasię na premierze czy gali, mówiłyśmy sobie "dzień dobry" i tyle

- dodała na koniec Łepkowska. 
Ilona Łepkowska
Ilona Łepkowska © KAPIF | KAPIF.pl
Ilona Łepkowska
Ilona Łepkowska © KAPIF
Dorota Szelągowska na ściance
Dorota Szelągowska na ściance © KAPIF
Dorota Szelągowska
Dorota Szelągowska © KAPiF
Katarzyna Grochola
Katarzyna Grochola © KAPIF
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą