TYLKO NA PUDELKU: Co dalej z polskimi preselekcjami do Eurowizji? Faworyci TVP ODMAWIAJĄ UDZIAŁU. "Rozpoczęły się nerwowe telefony"
Można by sądzić, że emocje wokół polskich preselekcji do Eurowizji już opadły. Nic bardziej mylnego. Jak dowiedział się Pudelek, zarówno wśród artystów, jak i w TVP panuje wyjątkowo nerwowa atmosfera. Dowiedzieliśmy się także, co z "dziką kartą", którą publiczny nadawca może przyznać.
14 stycznia Telewizja Polska ogłosiła listę ośmiu artystów, którzy powalczą o prawo reprezentowania Polski w tegorocznym Konkursie Piosenki Eurowizji. W gronie tym znaleźli się: Alicja Szemplińska, Basia Giewont, Jeremi Sikorski, Stanisław Kukulski, Piotr Pręgowski, Aleksandra Antoniak, Anastazja Maciąg oraz Karolina Szczurkowska.
Część jurorów przyznała, że wybór nie należał do trudnych, ze względu na... niski poziom nadesłanych zgłoszeń.
Mój komentarz: gdybym miał z tegorocznych zgłoszeń wybrać tylko takich artystów i takie propozycje, co do których nie miałem wielu wątpliwości, to lista byłaby krótka - może 3-4 piosenki, co świadczy o tym, że - poza kilkoma wyjątkami - poziom zgłoszeń był równy, ale nie za wysoki… szkoda!
Eurowizja 2026. TVP rozda dzikie karty na preselekcje?
W międzyczasie Telewizja Polska postanowiła, że występy finalistów preselekcji zostaną nagrane wcześniej w studiu, w którym powstaje "Jaka to melodia?". Oznacza to, że zapowiadany szumnie koncert w arenie nie dojdzie do skutku. Artyści w rozmowach z mediami nie kryli swojego rozgoryczenia.
Chciałam, żeby ten koncert był na żywo. (...) Tym razem nasze wykonanie zostanie nagrane. Liczę, że będzie to transparentne. Nie ukrywam, że sama się tego boję, ponieważ nie będę miała kontroli nad tym, czy na pewno wszyscy jesteśmy równo traktowani
TYLKO NA PUDELKU: TVP rozważa przyznanie DWÓCH dzikich kart w preselekcjach do Eurowizji. Finaliści wystąpią w studiu "Jaka to melodia?"
Co z "dzikimi kartami"? Kogo wskazała Telewizja Polska?
Pudelek dowiedział się, że z powodu braku w stawce gwiazdy, która mogłaby "pociągnąć" polskie preselekcje i przyciągnąć widzów przed telewizory, rozważano przyznanie dwóch dzikich kart. W gronie potencjalnych kandydatów wymieniano Michała Szpaka i Marcina Maciejczaka.
Zarówno za Michałem, jak i Marcinem stoi ogromna rzesza wiernych fanów, a przy tym są to nazwiska, które świetnie nadają się do promocji całego wydarzenia. Na korytarzach mówi się, że TVP jest w stanie przeznaczyć bardzo wysokie budżety na tę dwójkę bo wiedzą, że uratują im preselekcje
Udało nam się ustalić, że obaj panowie nie przyjęli oferty TVP, w związku z czym rozpoczęły się pilne poszukiwania kolejnych gwiazd. Przez pewien czas przewijało się nazwisko Roksany Węgiel, jednak Kevin Mglej w rozmowie z Pudelkiem zapewnił, że nic mu na ten temat nie wiadomo.
Michał ma dwie piosenki, które uważa za idealne na konkurs, ale sytuacja polityczna oraz niezbyt dobry PR wokół wydarzenia zniechęciły go do powrotu. Rozpoczęły się nerwowe telefony z TVP do topowych gwiazd, jednak żadna z nich nie zdecydowała się wystąpić. Nadawca najprawdopodobniej nie przyzna "dzikiej karty"
Nasze źródła związane z konkursem wskazują również, że na korytarzach na Woronicza panuje popłoch związany z ogromną popularnością utworu Piotra Pręgowskiego, czyli serialowego Pietrka z "Rancza".
Nie jest tajemnicą, że z obecnej stawki największą faworytką jest Alicja Szemplińska. Dodatkowo współpracuje ona z osobami, które mają już doświadczenie z Eurowizją. Natomiast wizja wysłania do Wiednia Pręgowskiego budzi pewne wątpliwości...
Sami artyści mieli opowiedzieć o swoich emocjach związanych z konkursem w "Pytaniu na Śniadanie". Dowiedzieliśmy się, że nagrania z ich udziałem przesunięto o dwa tygodnie - z ostatnich dni stycznia na połowę lutego.
Skontaktowaliśmy się z Telewizją Polską, by zapytać, czy zdecydowała się wybrać innego artystę, który otrzyma "dziką kartę". Do momentu publikacji nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
Przypominamy, że polskie preselekcje zostaną wyemitowane 7 marca. Komu kibicujecie?
TYLKO NA PUDELKU: TVP ma kłopoty z preselekcjami do Eurowizji 2026: "Są problemy z budżetem". Wiadomo też, kto ma wystąpić