Juror polskich preselekcji do Eurowizji KRYTYCZNIE o uczestnikach: "Poziom zgłoszeń był równy, ale nie za wysoki"
W środę poznaliśmy nazwiska ośmiu uczestników, którzy powalczą o reprezentowanie Polski w konkursie Eurowizji. Michał Hanczak, jeden z jurorów, przyznał, że w tym roku poziom zgłoszeń... nie był wysoki. W podobnym tonie wypowiedział się również drugi juror - Konrad Szczęsny.
Tegoroczna Eurowizja wzbudza wyjątkowo skrajne emocje. Decyzja o dopuszczeniu Izraela do udziału w konkursie sprawiła, że aż pięć państw wycofało się z rywalizacji. W tym gronie nie znalazła się jednak Polska - w grudniu otrzymaliśmy oficjalne potwierdzenie, że w maju powalczymy o zwycięstwo. Wciąż niepewne pozostaje natomiast nazwisko naszego reprezentanta.
14 stycznia Telewizja Polska ogłosiła listę ośmiu kandydatów, którzy ubiegają się o prawo reprezentowania naszego kraju.
W stawce znaleźli się: Alicja Szemplińska, Jeremi Sikorski, Stanisław Kukulski, Piotr Pręgowski, Basia Giewont, Aleksandra Antoniak, Anastazja Maciąg i Karolina Szczurkowska.
Kraje wycofują się z Eurowizji. Wszystko przez jeden kraj
O składzie finalistów zdecydowało jury w składzie: Piotr Klatt, Kamil Kozbuch, Tomasz Lener, Karina Nicińska, Piotr Krajewski, Małgorzata Kosturkiewicz, Michał Hanczak, Tycjana Acquasanta, Weronika Oszkiewicz, Damian Sikorski oraz Konrad Szczęsny.
TYLKO NA PUDELKU: TVP ma kłopoty z preselekcjami do Eurowizji 2026: "Są problemy z budżetem". Wiadomo też, kto ma wystąpić
Michał Hanczak krytycznie KRYTYCZNIE o poziomie polskich preselekcji
Michał Hanczak, dziennikarz muzyczny związany z Radiem Eska, opublikował wpis, w którym podzielił się swoimi wrażeniami po obradach jury. Jak przyznał - poziom zgłoszeń nie był wysoki.
Mój komentarz: gdybym miał z tegorocznych zgłoszeń wybrać tylko takich artystów i takie propozycje, co do których nie miałem wielu wątpliwości, to lista byłaby krótka - może 3-4 piosenki, co świadczy o tym, że - poza kilkoma wyjątkami - poziom zgłoszeń był równy, ale nie za wysoki… szkoda! (...) lista to efekt długich, burzliwych dyskusji i kompromisu uważam jednak, że jest przynajmniej różnorodna muzycznie, więc głosowanie widzów może być emocjonujące i zaskakujące (a to też przecież jedna z cech Eurowizji). Oglądam ten konkurs od dziecka i wciąż - może naiwnie, ale jednak - wierzę, że muzyka i pomysł na siebie są w nim najważniejsze
Konrad Szczęsny, ekspert ds. historii i trendów Konkursu oraz współpracownik serwisu Eurowizja.org, wypowiedział się w podobnym tonie.
Żałuję, że wybór nie był trudniejszy, że było kilka rezygnacji z dobrymi utworami
Jesteście podobnego zdania?