TYLKO NA PUDELKU: Wzruszające słowa żałobników podczas pogrzebu Łukasza Litewki: "Miał być przyszłością naszego narodu"
Uroczystości pogrzebowe Łukasza Litewki zgromadziły tysiące osób z całej Polski, które chciały towarzyszyć mu w jego ostatniej drodze. Na miejscu obecny był nasz reporter, który rozmawiał z uczestnikami ceremonii. Wspominając tragicznie zmarłego posła, mówili o nim w samych superlatywach.
Łukasz Litewka zginął w tragicznym wypadku, do którego doszło w miniony czwartek w Dąbrowie Górniczej. Wczoraj, 29 kwietnia, odbyły się uroczystości pogrzebowe, w których uczestniczyli m.in. prezydent Polski Karol Nawrocki z żoną Martą, premier Donald Tusk, parlamentarzyści, a także tysiące osób pragnących towarzyszyć posłowi w jego ostatniej drodze.
Tak wygląda grób Łukasza Litewki. Masa zniczy i kwiatów
Żałobnicy wspominają Łukasza Litewkę. Wzruszające słowa
Dla mieszkańców Śląska śmierć Łukasza Litewki jest ogromnym ciosem. Poseł przez lata aktywnie działał na rzecz lokalnej społeczności i angażował się w pomoc potrzebującym. W piątek w Urzędzie Miejskim w Sosnowcu udostępniono księgę kondolencyjną. Wczoraj, na kilka godzin przed rozpoczęciem uroczystości pogrzebowych, wpisywały się do niej kolejne osoby. Z kilkoma z nich nasz reporter miał okazję porozmawiać.
Jestem stąd, z Sosnowca. Od czwartku nie mogę znaleźć sobie miejsca. To był tak dobry człowiek - zrobił tyle dobrego... Przecież on miał być przyszłością naszego narodu. Ogromna tragedia i strata; Przyjechałem z Legnicy, chciałem w ten sposób oddać hołd panu Łukaszowi, trudno mi pozbierać myśli... - usłyszeliśmy.
I choć msza została zaplanowana na godz. 13.30, już przed południem przed kościołem pod wezwaniem św. Joachima zaczął gromadzić się tłum żałobników. W oczekiwaniu na rozpoczęcie ceremonii ludzie rozmawiali między sobą i dzielili się wspomnieniami o zmarłym pośle. Pojawili się także przedstawiciele organizacji zajmujących się pomocą zwierzętom, a także osoby z pupilami adoptowanymi dzięki Litewce.
Drugiego takiego już nie będzie...; Uratował tyle zwierząt... Serce pęka; Nie mogę się z tym pogodzić i trudno mi to pojąć, ale widać Bóg tak chciał; Nikomu nie odmówił pomocy, będzie go brakowało; Jeszcze długo nikt go nie zastąpi - można było usłyszeć w tłumie.
Do kościoła, ze względu na obecność głowy państwa oraz kwestie organizacyjne, wpuszczani byli wyłącznie zaproszeni goście, rodzina zmarłego oraz przedstawiciele świata polityki.
Po mszy świętej kondukt pogrzebowy wyruszył na Cmentarz Parafialny przy ul. Zuzanny w Sosnowcu, położony niedaleko kościoła. Miejsce pochówku Litewki zostało wcześniej wydzielone i ogrodzone, a nad porządkiem czuwała ochrona, tak aby przy grobie mogli przebywać jedynie najbliżsi.
Po zakończeniu oficjalnej części uroczystości tłum żałobników zgromadził się przy mogile. Pojawiły się liczne kwiaty i znicze, wielu obecnych nie kryło łez i trudno było im pogodzić się ze śmiercią polityka.
Część żałobników udała się również w miejsce wypadku, w którym zginął poseł. Przy poboczu drogi pojawiły się kolejne znicze, maskotki, balony i laurki...