Michał Wiśniewski ZABRAŁ GŁOS po pierwszej rozprawie rozwodowej: "Mam nadzieję, że ta sprawa nie zakończy się jak Johnny Depp vs. Amber Heard"
"Sąd dał nam czas na mediację, mam nadzieję, że te się odbędą" - powiedział Michał Wiśniewski tuż po opuszczeniu sali sądowej. Pozwolił sobie także na żart sytuacyjny, nawiązując do głośnego procesu Johnny'ego Deppa i Amber Heard.
Do tej pory Michał i Pola Wiśniewscy byli powściągliwi, jeśli chodzi o medialne wypowiedzi wokół ich głośnego rozstania, a w kuluarach mówiono o podpisanej przez nich rzekomo umowie o poufności. Sytuacja zmieniła się po pierwszej rozprawie rozwodowej - lider zespołu Ich Troje udzielił na gorąco komentarza redakcji JastrząbPost.
Bardzo dobrze się czuję. Sąd dał nam czas na mediację, mam nadzieję, że te się odbędą. Generalnie, jeżeli nie, to chciałbym powiedzieć, że mam nadzieję, że ta sprawa nie zakończy się jak Johnny Depp vs Amber Heard. Trzymam kciuki za nas.
Przypomnijmy: amerykański proces między aktorem Johnnym Deppem a jego byłą żoną Amber Heard przeszedł do historii jako najbardziej bezwzględna, publiczna i wyniszczająca batalia prawna w świecie gwiazd. Małżonkowie przez wiele tygodni przerzucali się w świetle jupiterów najbardziej intymnymi, drastycznymi i upokarzającymi szczegółami ze swojego życia prywatnego, a miliony ludzi na całym świecie śledziły transmisje z sali sądowej niczym reality show. Obie strony straciły na tym wizerunkowo, a ich prywatne brudy zostały wywleczone na widok publiczny.
Michał i Pola Wiśniewscy spotkali się na rozprawie rozwodowej. Nie obyło się bez niezręczności
Kulisy pierwszej rozprawy rozwodowej Michała i Poli Wiśniewskich
Pierwsze starcie rozwodowe Michała i Poli Wiśniewskich w Sądzie Okręgowym w Warszawie dobiegło końca. Środowe spotkanie miało charakter czysto formalny i nie przyniosło rozstrzygnięcia. Co więcej, prawniczka Poli Wiśniewskiej zdradziła, że następnej rozprawy można spodziewać się dopiero w przyszłym roku.
Samo spotkanie małżonków na sądowym korytarzu upłynęło w wyjątkowo gęstej atmosferze. Pola, wyposażona w grube teczki dokumentów, ostentacyjnie unikała wzroku męża i dystansowała się od niego. Choć czerwonowłosy lider Ich Troje próbował rozładować napięcie i na powitanie czule pocałował żonę w czoło, celebrytka pozostała niewzruszona. Równie niezręczne było pożegnanie Wiśniewskich.