Kolejna edycja "Rolnika" wkracza powoli w kolejną fazę. Właśnie poznaliśmy kandydatów i kandydatki, którzy niebawem zjawią się w gospodarstwach uczestników. Za nimi natomiast randki, rozmowy jeden na jeden i łzy rozczarowania, bo niektórzy musieli pogodzić się z gorzkim smakiem porażki.
Łzy rozczarowania i składanie komody w "Rolniku"
Jeszcze przed emisją najwięcej emocji wywołał Wiktor. Widzowie spekulowali bowiem, że pożegna wszystkie kandydatki, bo wręczył im słoneczniki. Jeśli więc martwiliście się, że nieśmiały rolnik zostanie bez szans na miłość, to uspokajamy: Zuzanna i Gosia nadal mają szansę zdobyć jego serce. Gabrysia, niestety, na ostatniej prostej wypadła z finałowej stawki i chyba mocno to przeżyła.
Myślałam, że będzie troszkę inaczej. Ale no, nie mam szczęścia w miłości
Tymczasem Justyna postawiła na zajęcia praktyczne i kazała kandydatom do jej serca składać komodę. Szło im tak sobie, ale ponoć liczą się chęci. Tu natomiast warto odnotować aktywność komentujących na facebookowym profilu programu, bo pokazane sceny oceniają dość bezlitośnie.
"Do tej pory te szafki składają podobno", "Ja nie wiem, czy "Chłopaki do wzięcia" nie są bardziej emocjonującym programem. Laska zmontowała team, co szafki nie potrafi skręcić", "Takie mamy pokolenie", "No, nie widzę ich z widłami w oborze, jak wyrzucają gnój...", "Tyle chłopa, a szafka nie powstaje. Instrukcji nie potrafią ogarnąć?", "Aż mi się skojarzyło z robotami drogowymi... Jeden robi, reszta patrzy"
WIDEOMarta Manowska o parach homoseksualnych w "Rolnik szuka żony". Jasne stanowisko
Falstart Manowskiej i emocje jak na grzybach
W finałowych decyzjach Łukasz zaprosił na ranczo Anię, Natalię i Agnieszkę. Wcześniej rolnik zorganizował kandydatkom strzelanie z łuku, podkreślając, że to jakimś cudem pomaga w przełamaniu dystansu. I nie, czapka ani na moment nie zniknęła z jego głowy. Mariusz długo się wahał i też jakoś dał radę.
Za to u Karola był drobny zgrzyt. Doszło do niezręcznej sytuacji z Martą Manowską: prowadząca zasugerowała, że rolnik już wcześniej zaprosił do siebie Julię. Ten szybko zaznaczył, że było to tylko "nieoficjalnie", żeby nie było. Pozostałe kandydatki poczuły, że mają w swoim gronie faworytkę.
Ja nie jestem o to zły, Julia też nie jest, każdemu się zdarza coś palnąć
Wyklepałam się
A co na to wszystko internauci? Jedni twierdzą, że szykuje się fajny sezon, a inni już psioczą na nudę. Poczekamy, zobaczymy.
"Czuję, że cofam się w rozwoju, oglądając niektóre pary...", "Kiepściutka ta edycja, nie ma fajnych rolników, a kandydaci też pozostawiają dużo do życzenia", "Trochę nuda. Może będzie lepiej, ale na razie słabizna", "Ja już tylko trzymam kcuki za Wiktora", "Ciekawe, gdzie będą pierwsze dramy", "Już ich wszystkich połączyłam. Niech biorą faworytki i koniec programu"
Będziecie oglądać?