Tymczasem w "The Traitors": Wojtek WYRZUCIŁ z programu WŁASNĄ ŻONĘ! "Rozwód jak nic". Dorota mówi, czy już mu wybaczyła
W niedzielnym odcinku "The Traitors. Zdrajcy" skład uszczuplił się o Dorotę, którą wyrzucił z programu jej własny mąż. Wojtek, jako zdrajca, pozbył się jej w wyniku "nocnego morderstwa". Wiemy, czy mu to wybaczyła.
Walka lojalnych ze zdrajcami w "The Traitors" wkracza w coraz bardziej zaawansowaną fazę. Tym razem z programem w wyniku "nocnego morderstwa" pożegnała się Dorota, która jeszcze odcinek temu wykłócała się przy stole z innymi uczestnikami. Co ciekawe, z rywalizacji usunął ją Wojtek, czyli jej własny mąż.
Wojtek wyrzucił Dorotę z "The Traitors"
Wojtek tłumaczył decyzję o usunięciu Doroty z programu tym, że "za bardzo zwracała na siebie uwagę". Przypomnijmy, że od zeszłego odcinka w sieci pojawiały się dziesiątki komentarzy, a sama uczestniczka musiała ograniczyć możliwość komentowania postów na jej instagramowym profilu.
Kochanie moje, Doroto. Wymyśliłem, żeby ciebie eliminować, bo za bardzo zwracałaś na siebie uwagę... Z każdym dniem byłoby mi coraz trudniej okłamywać Dorotę i to by nie miało sensu. Będę liczył na wybaczenie w domu
Malwina Wędzikowska o dramie w „The Traitors”. Komentuje konflikt Izy i Natalii oraz falę hejtu
Dziś już wiemy, że Wojtek, jako zdrajca, został w programie bez żony. Lawina komentarzy już ruszyła i znów pojawiają się wzmianki o rzekomym rozwodzie. Od razu uspokajamy, że ponoć wcale nie ma takich planów, co ogłosiła sama Dorota na InstaStories.
"Oj Wojtuś, żona już ci pewnie wystawiła walizki za drzwi", "Dorota krzyczała, krzyczała i z zamku wyleciała", "Rozwód jak nic", "Wojtek, szacun wielki za taką decyzję. Trochę szkoda, ale i nie szkoda, ale brawo za odwagę", "Myślę, że przez to, że usunął Dorotę ulżyło mu i zacznie prawdziwie grać. Szanuję za decyzję, na pewno nie było mu łatwo", "Brawo Wojtek! Słuszna decyzja", "Wojtek wróci do domu i dostanie papiery rozwodowe"
A jak Dorota zareagowała, gdy się dowiedziała, że to on wyeliminował ją z gry? O to zapytano ją podczas "The Traitors. Arena", czyli specjalnego live'a po emisji odcinka, który prowadzi Mikołaj Milcke.
Nie było czego wybaczać. To była gra.
Jeśli natomiast byliście ciekawi, czy wyjaśniła sobie nieporozumienia z innymi uczestnikami, to z częścią z nich miała okazję już porozmawiać, ale nie z Kasią. Nie wie też, czy jej specjalnie na tym zależy.
Z Łucją rozmawiałyśmy i ta rozmowa przebiegła normalnie
A z Kasią?
Nie, z Kasią nie.
A myślisz, że do takiej rozmowy dojdzie? Chciałabyś?
Nie mam pojęcia. Nie wiem w sumie. Bo ja do niej nie mam żadnych pretensji, to była gra, my tam odgrywaliśmy pewne role. Robiliśmy swój kontent, każdy grał tak, jak potrafił, jedni grali tym, innymi tamtym, wobec czego ja nie mam żalu do żadnego uczestnika. Wyszłam z tego programu z taką emocją, że fajnych ludzi tam poznałam i że byliśmy różnorodni i fajnie nas wszystkich dobrali, bo tam każdy był inny i mógł coś fajnego wnieść. To było fajne doświadczenie.