Dorota z "The Traitors" narzeka na montaż po aferze w ostatnim odcinku: "Nie wszystko jest pokazane takim, jakim było"
Po ostatnim odcinku "The Traitors. Zdrajcy" w sieci rozpętała się dyskusja na temat zachowania Doroty. Teraz to ona zabrała głos i w instagramowym wpisie... narzeka na montaż.
W ostatnim odcinku "The Traitors. Zdrajcy" emocje sięgnęły zenitu. Tuż po obradach i ogłoszeniu werdyktu Dorota nie kryła rozgoryczenia. Na forum otwarcie dała do zrozumienia, że doskonale wie, kto jest zdrajcą, ale reszta grupy kompletnie tego nie dostrzega, przez co - jak sugerowała - gra zaczyna wymykać się spod kontroli.
W pewnym momencie poszła o krok dalej i stwierdziła nawet, że jeśli zdrajcy chcą, mogą "zamordować" ją w nocy, bo sama ma już dość dalszego udziału w programie.
Wiem doskonale, kto jest zdrajcą. I możecie mnie zabić, bo ja już tu nie chcę być. Jesteście tacy ślepi
Malwina Wędzikowska o "zdrajcach", których spotkała w swoim życiu. Na kim się zawiodła?
Jej słowa szybko wywołały reakcję pozostałych uczestników. Część z nich przypomniała Dorocie, że jeszcze niedawno sama była przekonana co do osoby, która ostatecznie okazała się lojalna. To właśnie wtedy do rozmowy włączyła się Kasia S., a napięcie między kobietami zaczęło błyskawicznie rosnąć. Sytuacja wymknęła się spod kontroli do tego stopnia, że mąż Doroty w pewnym momencie złapał się za głowę, wyraźnie nie kryjąc zażenowania całą sytuacją.
Jak się jednak okazało, to wcale nie był koniec. Konflikt przeniósł się również na kolację, gdzie obie panie nadal wymieniały się mocnymi komentarzami. W sieci zawrzało, ale sama Dorota najwyraźniej nie ma ochoty wdawać się w internetowe dyskusje. Na jej profilu komentarze pod większością postów zostały bowiem zablokowane lub ograniczone.
Dorota narzeka na montaż. Co napisała?
W środowy wieczór na instagramowym profilu Doroty znalazł się krótki materiał wideo z kolacji.
Stara baba, a zachowuje się jak debilka
Uczestniczka postanowiła skomentować go na swój sposób i zaczęła... narzekać na montaż.
Pozdrawiam wszystkie "stare baby", które według niektórych są "debilkami"... Szkoda tylko, że takie słowa padają z ust osoby, która jeszcze w życiu niewiele przeżyła, a już ocenia innych... Notabene, mając zapewne mamę w podobnym wieku... Wielokrotnie podkreślałam, że nie wszystko jest pokazane takim, jakim było, a montaż zrobił swoje... Byłam w grze i grałam swoją postać świadomie, żeby było ciekawie, i dokładnie o to w tym programie chodziło. W tym poście chodzi o to, że każdy gadał na każdego, w emocjach padały różne zdania, słowa, a widzowie mają okrojony obraz sytuacji tylko ze mną czy Izą
I znowu ten nieszczęsny montaż...