Kamil Nożyński do Izabeli Skierskiej: "Myślałem, że zamknąłem swoje serce raz na zawsze, ale Ty przez taniec i siebie je OTWORZYŁAŚ"
W kuluarach krążą spekulacje wokół rzekomego romansu Kamila Nożyńskiego i jego tanecznej partnerki Izabeli Skierskiej w "Tańcu z Gwiazdami". W 5. odcinku programu para podsyciła plotki, wykonując ognistą rumbę.
Na parkiecie "Tańca z Gwiazdami" plotki o romansach są na porządku dziennym. W tej edycji show uwaga widzów skupiła się na Kamilu Nożyńskim i Izabeli Skierskiej. To właśnie ich chemia ma według niektórych świadczyć o tym, że parę może łączyć coś więcej niż przyjaźń.
Historia programu pokazuje, że taneczne duety często kończyły się poważnym związkiem. Przez lata show stało się miejscem, gdzie rodzą się emocje i relacje, które czasem przeradzają się w coś więcej niż tylko taneczną współpracę. Znany z serialu "Ślepnąc od świateł" aktor i jego partnerka z parkietu tylko podsycili krążące plotki, wykonując na parkiecie ognistą rumbę.
TYLKO U NAS! Ewa Kasprzyk publicznie zachwalała alkohol. Bagi, który od dwóch lat nie pije, odpowiedział jurorce
Myślałem, że zamknąłem swoje serce raz na zawsze, ale Ty przez taniec i siebie je otworzyłaś - mówił Kamil w materiale poprzedzającym ich wykon. Miłość i pożądanie to rumba i jestem w stanie to znaleźć, szczególnie przy Tobie.
Jurorzy nie mogli nie wspomnieć o elektryzującej chemii, która emanuje od Kamila i Izabeli.
Zatkało mnie. Odkrywam cię na nowo - mówiła Iwona Pavlović. Nowa prawda się pojawiła. To jest dowód, że ten program zmienia ludzi. Inaczej się czują. Najmniej pracowały twoje stopy, ale w całości było fantastycznie. To nowy ty.
Nie chcę być wścibska, ale chciałam się dowiedzieć, czy Iza przyjęła te oświadczyny? - zwróciła się do Kamila Ewa Kasprzyk, nawiązując do elementu choreografii pary.
Jeszcze nie było. Tylko kwiaty - odpowiedziała Iza.
Gdy para udała się już za kulisy, czekała tam na nich Paulina Sykut-Jeżyna, która również nie odpuszczała parze.
Gdybym była na twoim miejscu, też bym się zabujała - stwierdziła prezenterka z wymownym uśmiechem.
Nie skomentuję tego - odpowiedział speszony Kamil.
Myślicie, że faktycznie coś jest na rzeczy?