Ukochana Wojtka Goli nagle wyszła podczas rozmowy. Wróciła myślami do afery kamerkowej: "Nie uważam, że zrobiłam COŚ NIEWŁAŚCIWEGO"
Sofi Sivokha, prywatnie ukochana Wojtka Goli z "Warsaw Shore", walczy obecnie o tytuł "królowej przetrwania". Podczas dyskusji o seksworkingu i pewnej popularnej platformie odeszła od stołu, a dawnej afery ze swoim udziałem nie chce już komentować.
Chyba nikt nie ma wątpliwości, że "Królowa przetrwania" to projekt dość dramogenny. Pokazują to zresztą losy uczestniczek obecnej edycji, które niekiedy mają już na koncie kilka medialnych afer. Swego czasu w centrum skandalu znalazła się też Sofi, prywatnie młodsza ukochana Wojtka Goli.
Sofi o aferze kamerkowej: "Nie uważam, że zrobiłam coś niewłaściwego"
W styczniu 2024 roku gruchnęły wieści, że w przeszłości Sivokha pracowała na kamerkach dla dorosłych. Sieć obiegły zdjęcia i nagrania z jednej ze stron, a ona sama przyznała wprost, że nie wypiera się dawnego zajęcia. Deklarowała natomiast, że nigdy nie wystąpiła nago ani nie robiła niczego, czego mogłaby w przyszłości żałować.
To prawda, że w przeszłości kilka - dokładnie cztery - razy wystąpiłam przed kamerką na platformach streamingowych zawierających treści erotyczne. Nigdy nie wystąpiłam tam nago i nie uważam, abym zrobiła coś złego. Ten etap mojego życia jest już za mną, ale nie będę się tego wypierać. Dziękuję za wszystkie wspierające wiadomości.
Zobacz także: 19-letnia ukochana Wojciecha Goli w przeszłości występowała na KAMERKACH. "Nie uważam, abym zrobiła coś złego"
Gola wprost o pieniądzach, które wydał na dom. Czy Wojtek utrzymuje Sofi? Ukochana pracuje u niego: "Ma swoją pensję"
Teraz temat powrócił w "Królowej przetrwania", a konkretnie w materiale "Bez cenzury" w serwisie Player. Podczas dyskusji przy stole dziewczyny dyskutowały na temat seksworkingu i pewnej popularnej platformy. Część uczestniczek uważa, że to utwierdzanie w przekonaniu młodych kobiet, jakoby - tu cytat - "d*pą można było coś ugrać".
Wiesz, to jest najstarszy zawód świata, ja nie mam problemu, żeby dziewczyny to robiły. Ale niech to robią po kryjomu i nie robią z tego happeningu
Promowanie tego wśród młodych dziewczyn, które się wzorują na tych d*pach i potem wiedzą, że d*pą coś tam możesz ugrać, zrobić interes i zarobić potężne pieniądze
W pewnym momencie Sofi wypisała się z dalszej dyskusji i zniknęła za drzwiami toalety w luksusowym campie. W przebitkach natomiast powiedziała kilka słów właśnie o aferze kamerkowej. Jak twierdzi, nie uważa, aby zrobiła coś niewłaściwego i nie ma już ochoty komentować tej sprawy.
Czasami po prostu jest tak, że potrzebuję pobyć sama. Był krótki epizod, w którym pokazałam swoją twarz, ale szybko wróciłam do swojego świata. Uważam, że temat kamerek jest już dawno zamknięty i w pełni przeze mnie skomentowany. No i ten, kto szuka sensacji, nie znajdzie jej tutaj. Jej nie ma. Nie uważam, że zrobiłam coś niewłaściwego.