Wydaje się, że Britney Spears i jej życie prywatne budzą dziś dużo większe zainteresowanie niż jeszcze kilka lat temu. W połowie kwietnia informowaliśmy, że gwiazda trafiła na odwyk, co ma związek z pijackim rajdem z marca tego roku. Leczenie zakończyła po trzech tygodniach i ponoć deklaruje, że czuje się świetnie.
Syn Britney dementuje plotki, że jego mama jest klonem
Wokół Britney od miesięcy panuje chaos informacyjny. Z jednej strony w mediach pojawiają się doniesienia o jej dziwnych zachowaniach, a z drugiej strony nie ma nikogo, kto by te plotki prostował i powiedział, jaka jest prawda. Być może właśnie z tego powodu narastają kolejne - i momentami naprawdę absurdalne - plotki.
WIDEOMaffashion wspomina spotkanie z Britney Spears: "Wtedy nikt nie wiedział, w jakim jest stanie"
Wśród internautów pojawiły się nawet pogłoski, jakoby "prawdziwa" Britney zmarła i zastąpił ją klon. Taka teoria nie jest zresztą w świecie show-biznesu niczym nowym, bo to samo mówiono na przykład o Avril Lavigne. Jeśli jednak z jakiegoś powodu potrzebowaliście zapewnienia z otoczenia Spears, że faktycznie żyje i nie jest klonem, to z pomocą przyszedł jej syn.
Jayden James odpalił transmisję na żywo na TikToku i sekcję komentarzy szybko zapełniły pytania o jego znaną mamę. Wśród nich pojawiły się nawiązania do wspomnianej teorii. Pociecha gwiazdy stawia jednak sprawę jasno:
Muszę to powiedzieć. Na TikToku jest pełno filmików i ludzie mówią, że moja mama jest klonem i tak dalej. I mówią, że jest klonem, bo ma przerwę między zębami, a kiedyś u szczytu sławy nie miała. Mam swoje zdjęcie, jak byłem mały, miałem dokładnie taką samą przerwę między zębami. Wszyscy gadają, że jest klonem, ludzie, nie jest żadnym klonem. Miałem identyczną i potem nosiłem aparat.
Przy okazji ktoś spytał, czy mógłby przekazać Jaydenowi list do jego mamy, ale ten taktownie odmówił i stwierdził po prostu, że "nie ma mowy". I lubi piosenkę "Toxic", więc jeśli to też Was ciekawiło, to już chyba wszystko wiecie.
Odetchnęliście z ulgą?