Zginął razem z żoną i dziećmi w drodze na Bahamy. Co wiadomo o milionerze? W sieci krążą jego wpisy

Adam Robinson, założyciel startupu Retention, zginął wraz z żoną, dziećmi, nianią i znajomymi w katastrofie samolotu na Florydzie. Według doniesień rodzina leciała na Bahamy, by świętować jego urodziny. Niedawno sam wspominał, że nie zamierza poświęcać życia wyłącznie na pracę.

Miliarder leciał z bliskimi na BahamyMilioner leciał z bliskimi na Bahamy
Źródło zdjęć: © X, Facebook.com
Goss

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

W weekend doszło do tragicznej w skutkach katastrofy lotniczej w pobliżu osiedla mieszkalnego na Florydzie. Prywatny samolot Learjet 60 runął na ziemię i niemal na oczach wszystkich zamienił się w kulę ognia. Wiadomo już, że maszyna wystartowała z Austin w stanie Teksas i zmierzała na Bahamy, a pasażerami było dziewięć osób. Żadna z nich nie przeżyła.

Milioner do końca deklarował, że liczy się rodzina, nie praca

Wkrótce portal "Daily Mail" ujawnił, że w momencie katastrofy na pokładzie byli Adam Robinson, 45-letni założyciel start-upu technologicznego Retention, jego 40-letnia żona Helen, dwójka ich dzieci wraz z nianią oraz inna para - Rachael Reed i Charmi Fehr. Resztę osób stanowiła załoga.


WIDEO
Manuela Gretkowska o konflikcie z Małgorzatą Rozenek. "Dlaczego mam nie mówić, że ludzie są głupi i tandetni?" (WIDEO)

Sprawa wywołała sporo emocji w mediach i już wykopano post milionera, który ten puścił w świat jeszcze w kwietniu tego roku. We wpisie Robinson wspominał, że jedną z niepisanych zasad, które panują w świecie bogaczy, jest pełne poświęcenie się pracy i rozkręcaniu biznesów. On jednak nie chciał takiego życia, bo na pierwszym miejscu stawiał właśnie rodzinę.

Ludzie w moim wieku (mam 45 lat) mówią, że niekiedy pracują 70, 80 czy 90 rodzin tygodniowo, a wszystko dla ich bliskich... Rzecz w tym, że ich rodziny wolałyby ich obecność. Nie rozumieli, jak ich bliscy mogą się skarżyć na to, ile pracują, skoro mieszkają w ładnych domach i wysyłają dzieci do prywatnych szkół. Już na starcie mojej drogi wiedziałem, że to nigdy nie będę ja.

Jak wspominał, postawił współpracownikom jasną zasadę - o godzinie 17, maksymalnie 17:30 zamykają laptopy i wracają do domu, do rodzin. Dotyczyło to zarówno jego, jak i osób, z którymi działał w start-upie. Robinson pisał zresztą, że często urywał się nawet wcześniej, byle tylko jego dzieci były zadowolone.

To rodzina daje mi siłę, żeby pracować, a praca siłę, że móc tworzyć udane życie rodzinne.

Robinson i jego bliscy zginęli w drodze na wspólne wakacje na Bahamach. Mieli tam świętować jego urodziny. Na miejsce niestety ostatecznie nie dotarli.

Katastrofa samolotu na Florydzie
Katastrofa samolotu na Florydzie © X
Katastrofa samolotu na Florydzie
Katastrofa samolotu na Florydzie © X
Adam Robinson i Helen Sharp z dziećmi
Adam Robinson i Helen Sharp z dziećmi © Facebook.com
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą