Walka z nadprogramowymi kilogramami to coś, z czym borykają się nie tylko "zwykli Kowalscy". Mowa także o gwiazdach show-biznesu czy osobach, które krążą w przestrzeni medialnej. Teraz o dążeniach do idealnej figury opowiedziała Małgorzata Ohme, która gościła w podcaście Żurnalisty.
Małgorzata Ohme przeszła liposukcję
Podczas dyskusji o samoakceptacji i radzeniu sobie z własnymi słabościami Ohme napomknęła o pewnym zabiegu, który przeszła w nadziei na uzyskanie wymarzonej sylwetki. Zaznaczyła, że wcale nie był to zabieg tani, a na dodatek jego skuteczność okazała się niestety dość mizerna. W końcu sama przyznała, że chodziło o liposukcję. Wcześniej nie wspominała o tym publicznie.
Kiedyś zrobiłam sobie taki zabieg na ciało, który bardzo dużo kosztował. Miał spowodować, że moja figura będzie taka, jak sobie wymarzyłam, ale okazało się, że to jest po prostu niemożliwe. I to nie jest tak, że żałuję wydanych pieniędzy, ale żałuję tego okresu rekonwalescencji, który musiałam potem przejść po to, żeby wyglądać dokładnie tak samo. Chodzi o liposukcję.
WIDEOMałgorzata Ohme widziała, jak Filip Chajzer się zakochał w Biance. Zabrała głos
Jednocześnie dobra znajoma Filipa Chajzera wspomina, że traktowała to jako ostatnią deskę ratunku i w końcu nie pozostało jej nic innego, jak zaakceptować własne wady. Efektami operacji była rozczarowana nawet pani, która ją nadzorowała, ale nic więcej nie była w stanie zrobić.
I nigdy tego nie mówiłam, może mnie zlinczują, ale wierzcie mi, że ja sobie powiedziałam, że to jest ostatnia rzecz, jaką mogę zrobić, że jak tego tłuszczu jest więcej, to ja go sobie odessę. Poszłam do świetnej dziewczyny, ale ona sama była rozczarowana. Powiedziała, że ja mam po prostu taką budowę i zrobiła wszystko i że to jest ostatnia rzecz, którą mogłam zrobić i więcej nie mogę zrobić, teraz muszę to zaakceptować.
Swego czasu Ohme stosowała też GLP-1, czyli słynne "zastrzyki na chudnięcie". Niestety to też nie pomogło, bo wróciła do dawnej wagi, a jeden ze środków powodował, że źle się czuła.
Brałam. Na [tu nazwa pierwszego leku - przyp.red.] bardzo schudłam, ale oczywiście potem przytyłam z powrotem, ale też bardzo źle reagowałam i źle się czułam, kiedy brałam. Akurat po [tu nazwa drugiego leku] czułam się bardzo dobrze i nie chcę tutaj w żaden sposób promować GLP-1, bo jest to na dłuższą dyskusję, ale mam poczucie, że to jest dla osób, które mają kompulsywne zachowania w jedzeniu czy piciu. Pomaga walczyć z tym nawykiem, z tym nałogiem, który masz.
W pewnym momencie sytuacja była tak trudna, że Ohme czasem nawet wstawała w nocy, żeby podjadać.
Miałam taki czas, kiedy miałam tę szufladę i już nawet w nocy wstawałam, żeby jeść. Miałam poczucie, że idę po omacku do tej szuflady.
Spodziewalibyście się?