Żona Bruce'a Willisa o tym, dlaczego aktor zamieszkał w osobnym domu: "ODIZOLOWAŁAM NAS WSZYSTKICH"
Latem zeszłego roku żona Bruce'a Willisa podjęła decyzję o przeniesieniu chorego męża do osobnego domu, w którym będzie miał zapewnioną całodobową opiekę. Teraz Emma Heming wróciła pamięcią do powodów takiej decyzji i zdradziła, jak obecnie wygląda ich życie "na dwa domy".
Bruce Willis w 2020 roku usłyszał przygnębiającą diagnozę - aktor cierpi na otępienie czołowo-skroniowe, które prowadzi do drastycznych zmian osobowości i zachowania oraz trudności z mową. W związku z chorobą gwiazdor zakończył karierę filmową i wycofał się z życia publicznego. O stanie zdrowia Willisa informuje co jakiś czas jego małżonka, Emma Heming. Ostatnio ujawniła, że Bruce "nie potrafi zidentyfikować, co się z nim dzieje" i nie jest świadomy własnej choroby.
Zobacz także: Żona chorującego Bruce'a Willisa upamiętniła ich 18. rocznicę WZRUSZAJĄCYM zdjęciem (FOTO)
Bruce Willis nie mieszka z rodziną. Żona zabrała głos
Latem zeszłego roku Emma ujawniła, że Bruce Willis wyprowadził się do innego domu. Na żonę chorego gwiazdora spadła ogromna krytyka, a ludzie zarzucali jej, że porzuca męża dla wygody. Kobieta jednak broniła się, że takie rozwiązanie będzie najlepsze dla każdej z zaangażowanych stron - dla niej, rodziny i samego Bruce'a. Teraz żona gwiazdora "Szklanej Pułapki" postanowiła opowiedzieć nieco więcej o tym, jak ten system sprawdził się na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy. Heming wyznała, że wraz z dziećmi towarzyszy ukochanemu "cały czas", a on sam jest zaopiekowany 24 godziny na dobę.
Jesteśmy tam cały czas. To nasz drugi dom. To miejsce, w którym tworzymy wspomnienia, a dom w pełni odpowiada na wszystkie potrzeby Bruce’a, 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu, natomiast w naszym innym domu, tam gdzie są nasze dzieci, ich potrzeby są teraz w pełni zaspokojone i to sprawdza się u nas naprawdę dobrze
Żona aktora po raz kolejny zapewniła, że decyzja o tym, aby Bruce żył w innym domu, nie była łatwa, "ale właściwa" dla całej rodziny. Gwiazdor nie chciałby bowiem, żeby jego choroba tak mocno wpływała na życie jego córek. Zdradziła przy tym, że zanim podjęła decyzję o przeniesieniu męża do innego domu, jego stan wywrócił ich codzienność do góry nogami i był to dla nich "trudny czas".
Bruce nie chciałby, aby jego dwie małe córki były przytłoczone jego chorobą. Nie organizowaliśmy nocowań u nas, spotkań dla dzieci. Nie zapraszaliśmy nikogo do domu. Odizolowałam nas wszystkich. To był naprawdę trudny czas. Decyzja nie była łatwa, ale była właściwa dla naszej rodziny. Widzę z niej korzyści. Widzę, że nasze dzieci rozwijają się dobrze, a Bruce też, i to jest najważniejsze
Doceniacie jej szczerość, pomimo spadającej na nią krytyki?
Zobacz także: Córka Bruce'a Willisa o ojcu: "Nikt, kto zmaga się z tą chorobą, nie jest w dobrym stanie"