Trwa ładowanie...
Przejdź na
Kokosimo
|

Żona polskiego piłkarza zakażonego koronawirusem wyjawia: "Odkażaliśmy ręce, stół w restauracji, zmienialiśmy ubrania po powrocie do domu"

109
Podziel się:

Maja Mocydlarz zapewniła, że wraz z Bartoszem Bereszyńskiem próbowali zachować wszelkie środki ostrożności. "Ostatnie 9 dni spędziliśmy całkowicie w domu, bez wychodzenia, jedynie Bartek udawał się do klubu".

Żona polskiego piłkarza zakażonego koronawirusem wyjawia: "Odkażaliśmy ręce, stół w restauracji, zmienialiśmy ubrania po powrocie do domu"
Bartosz Bereszyński (Instagram, Instagram)

Koronawirus zbiera coraz większe żniwo w Polsce i na świecie. Do tej pory w kraju odnotowano ponad 150 przypadków zakażenia, z czego trzy osoby zmarły. Kwestią czasu było, zanim do grona chorych dołączą osoby publiczne: w sobotę poinformowaliśmy Was, że COVID-19 wykryto u piłkarza grającego dla włoskiego klubu UC Sampdoria, Bartosza Bereszyńskiego, który jest też zawodnikiem reprezentacji Polski.

Zobacz także: Epidemia koronawirusa. Rząd organizuje loty dla Polaków za granicą

Dwa dni po ogłoszeniu niepokojących wiadomości przez sportowca, głos w sprawie postanowiła zabrać żona 27-latka, Maja Mocydlarz. W serii obszernych wpisów udostępnionych na Instagramie choreografka wyjawiła okoliczności, w jakich jej małżonek zaraził się niebezpiecznym wirusem. Okazuje się, że zarówno Bartosz, jak i Maja od kilku tygodni starali się przestrzegać wszelkich środków ostrożności, zaczynając od nieustannego mycia rąk, a kończąc na ograniczeniu kontaktów z innymi ludźmi. Niestety, Bereszyński nie odpuścił sobie treningów z drużyną...

My od początku lutego odkażaliśmy ręce, stół w restauracji, zmienialiśmy ubrania po powrocie do domu, myliśmy ręce non stop - zaczęła Mocydlarz. W końcu unikaliśmy tłumów, wyjście ograniczaliśmy do szybkiego spaceru czy kawy. Finalnie ostatnie 9 dni spędziliśmy całkowicie w domu, bez wychodzenia, jedynie Bartek udawał się do klubu, trenując codziennie, grając mecz i widując się z osobami z drużyny. To wystarczyło do zakażenia. Dlatego wszystko zostało zamknięte i to jedyna droga do polepszenia sytuacji na świecie.

Małżonka piłkarza postanowiła uświadomić internautów w temacie koronawirusa, podkreślając, że kwarantanna jest w obecnej sytuacji absolutnym priorytetem.

W przypadku COBID-19 młodzi, zdrowi ludzie przejdą to raczej łagodnie, czasem nieświadomie, jednak zagrażają pozostałym. Dlatego tak ważna jest kwarantanna, czy też pozostanie w domu i ograniczenie kontaktu na tyle, ile to jest możliwe. Te uśpione objawy okazują się śmiertelne dla osób starszych lub przewlekle chorych. Dlatego należy zostać w domu, jeśli to tylko możliwe. W tym czasie służba zdrowia może jakoś reagować, opóźnia się rozprzestrzenienie wirusa.

Polka zaapelowała też, aby chodzić na zakupy najrzadziej, jak tylko się da i unikać miejsc, gdzie można się natknąć na większe skupiska ludzi.

Proszę racjonalnie podchodzić do sytuacji. Musimy być wdzięczni wszystkim lekarzom, służbom, farmaceutom, sprzedawcom w sklepach spożywczych i innych, którzy wykonują swoją pracę, bo muszą i bez nich nie moglibyśmy funkcjonować. Ale to właśnie również dla ich bezpieczeństwa. Nie chodźcie non stop do sklepów. Tylko jeśli jest to naprawdę potrzebne. Zachowajcie odstęp od innych klientów. Jeśli czujecie, że "coś was bierze", zostańcie w domu, poproście kogoś o pomoc.

Na koniec Mocydlarz zwróciła uwagę na fakt, że objawy koronawirusa nie pojawiają się od razu, dlatego wiele osób może sobie nawet nie zdawać sprawy, że są zakażeni.

Najważniejszy fakt jest taki (o którym przekonaliśmy się osobiście), że wirus nie ujawnia się od razu. Przez długi okres inkubacji, wiele osób nie wiedziało, że w ogóle go w sobie ma. Do teraz tysiące osób tego nie wie i być może się nie dowie, ponieważ wiek i stan zdrowia człowieka odgrywa tu chyba ogromną rolę. Przesiadywanie ze znajomymi w domu niestety również nie jest świetnym pomysłem. Bądźcie rozsądniejsi. Życzę wszystkim zdrowia i dbajcie o osoby, które znajdują się w grupie ryzyka. Nie panikujcie!

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
pudelek.pl
KOMENTARZE
(109)
Ola
3 lata temu
Zdrowia wszystkim!
Kip
3 lata temu
Porównajcie teraz wypowiedzi żon piłkarzy Mariny - bezmózgowca i bardzo inteligentnej Maji. Nic dodać nic ująć. Jest duuuuża różnica.
Anika
3 lata temu
Skromna i naturalna, wygląda jak normalna laska. Żadna miss ani plastik
Pijawki
3 lata temu
Jak zwykle, polskie mądrale internetowe rzuciły się do przegryzania tętnic innym! Jak Bereś mógł nie chodzić do pracy, skoro ma kontrakt podpisany z klubem, a trener nie odwołał treningów? Za takie coś z roboty by go wyrzucili, a dodatek dosolili karę liczoną w kilkudziesięciu tysiącach euro! To nie jego wina, że pracodawca stworzył mu takie warunki!!! Trochę myślenia, ludzie!!!
Barbara
3 lata temu
Powiedz to proszę klientom Pepco. Przecież dzień bez Pepco to dzień stracony. Dziś zakupami pierwszej potrzeby były: mopy, majtki, ramki i szmaty 🤐 Jedna pani w wieku +70, była nawet dwa razy. Nie wojny a zarazy nas wykończą, a przy tym my siebie nawzajem
Najnowsze komentarze (109)
Ciekawski
3 lata temu
Mnie ciekawią tylko dwie rzeczy piszą że unikali tłumów a w innym momencie piszą że odkarzali stoly w restauracjach ? Przecież, wirus przenosi się drogą kropelkową i jeżeli ktoś obok w stoliku był nosicielem to nic nie daje mycie rąk i wycieranie stołu
Mucha
3 lata temu
Mówi o tym jacy byli ostrożni od początku lutego a chodzili do restauracji . Co z tego, że odkazili stolik, ale wiadomo czy kucharz nie był chory , czy kelner nie kichnał niosąc talerz . To żadna ostrożność umycie stolika w restauracji
Oburzona2020
3 lata temu
Pracuje w dużym sklepie ludzie przychodzą tu na spacery oglądają wina i wódki spacerują na 100% nie są to zakupy pierwszej potrzeby nie zachowują odstępu jeśli zwróci im się uwagę są oburzeni lub glupawo się uśmiechają są to głównie ludzie po 60 siątce również kobiety w ciąży, dzieci więc nie spodziewajmy się że będzie lepiej będzie tylko gorzej dopóki ludzie zostaną durnymi egoistami
gosiamo
3 lata temu
Co za plugawe mordy tu są. Jak można tak człowieka hejtowac. W Kielcach znany lekarz nie wytrzymał hejtu i odebrał sobie życie tylko dlatego że zaraził się korona, a ludzie go zlinczowali że nie przestrzegał zasad kwarantanny.
STÓŁ
3 lata temu
Stół w restauracji! Co za głupki. Jak można chodzić do restauracji, gdzie w kuchni nie wiadomo kto gdzie napluje...
Ma1aka
3 lata temu
Ale do klubu jezdzil fajna ostrożność
Jsrosław
3 lata temu
Ludzie mają pretensje ze oni byli w restauracji a nie zauważają dzikich tłumów w marketach budowlanych?
Piotr
3 lata temu
Wszystko rozumiem. Ale nie piszcie, że chodzili do restauracji kiedy nie było zagrożenia, bo co dezynfekować stół w restauracji jeśli nie ma zagrożenia, myć ręce itp? A jeśli jest zagrożenie to się do restauracji nie chodzi. Wiem, wszyscy wtedy chodzili.
Miles
3 lata temu
Szybkiego powrotu do zdrowia!!!!!!! 🤗
Tomek
3 lata temu
Bartek trzymam za Was kciuki. Zresztą całe Rzeczypospolitej:)
Eva
3 lata temu
Tak a jak już po kilku tygodniach zluzują zakazy to myślicie że wirus już Nie wróci ??? Ależ wróci !
Ziutka
3 lata temu
Jedynie do klubu do restauracji na kawe ...masakra
Coma11
3 lata temu
Stół w restauracji....? Pewnie mój kom nie pierwszy w tej sprawie. Szkoda słów na takie nieodpowiedzialne zachowania
Bolek
3 lata temu
A obrus wyprała?
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie