Zrelaksowane pośladki Mariny tłumaczą się z wakacji, których miało nie być. "JEDNAK NAM SIĘ UDAŁO"

Ostatnio celebrytka grzmiała, że jest zajęta pracą nad nową płytą i nie planuje urlopu. Cieszycie się, że w końcu mogła odpocząć?

Marina na wakacjach na MykonosMarina na wakacjach na Mykonos
Źródło zdjęć: © Instagram

Jeszcze niedawno Marina biadoliła, że nie pojedzie na urlop, podkreślając, że w tym roku odpoczywała zaledwie jeden dzień we włoskim kurorcie. Zmęczona katorżniczą pracą WAG (nie mylić z "WAP" Cardi B) celebrytka, była też skłonna kłócić się z fanem, który dopytywał, czy nowy materiał muzyczny ujrzy światło dzienne przed wakacjami.

Jakimi wakacjami? - grzmiała Łuczenko, co miało sprawić wrażenie, że jest osobą niezwykle zajętą.

Na szczęście życie miło zaskoczyło Marinę i Wojtek Szczęsny wyczarterował prywatny samolot, by mogli wraz z synkiem udać się na luksusową grecką wyspę Mykonos. Celebrytka zamieściła w sieci zdjęcia z odrzutowca, by wszyscy mieli świadomość, że nie lata tanimi liniami komercyjnymi.

Marina tłumaczy się z promowania kosmetyków na Instagramie

Po dotarciu na miejsce Łuczenko chyba poczuła, że pasuje jakoś wyjaśnić fanom tę zmianę frontu. Zamieściła więc zdjęcie z urlopu, pod którym wyskrobała kilka zdań.

Kocham to miejsce i uwielbiam tu wracać. Jestem wdzięczna, że jednak udało nam się w tym roku wyjechać na krótkie, rodzinne wakacje. Jak wrócę, czekają na was moje niespodzianki - wyznała.

Następnie w podobnym tonie wypowiedziały się pośladki Mariny. Celebrytka pokazała na Stories fotkę zgrabnego ciała w kostiumie kąpielowym i napisała:

A miało nie być wakacji w tym roku... Jestem taka szczęśliwa, że nam się jednak udało.

Cieszycie się, że w końcu mogła odpocząć?

Marina na wakacjach na Mykonos
Marina na wakacjach na Mykonos © Instagram
Marina na wakacjach na Mykonos
Marina na wakacjach na Mykonos © Instagram
Marina na wakacjach na Mykonos
Marina na wakacjach na Mykonos © Instagram
Marina na wakacjach na Mykonos
Marina na wakacjach na Mykonos © Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą