Na działce męża Hanny Gronkiewicz-Waltz znaleziono... nielegalną plantację marihuany!

Policja z Sochaczewa zabezpieczyła pół tysiąca krzewów, z których można wyprodukować nawet 12 kilogramów narkotyku...

Obraz

Hannie Gronkiewicz-Waltz coraz trudniej utrzymać stołek prezydenta Warszawy. Do wielu kontrowersji wokół jej urzędu oraz współpracowników dołączyły niedawno kolejne doniesienia o korupcji i aferze reprywatyzacyjnej. Stowarzyszenie Miasto Jest Nasze przypomina od dawna, że jej rodzina dorobiła się milionów na sprzedaży kamienicy z lokatorami, która w dodatku została zdobyta w wyniku przestępstwa.

Serwis Newsbook ujawnił, że rodzina Gronkiewicz-Waltz radzi sobie świetnie, a jej mąż Andrzej Waltz jest również przedsiębiorczy. Policja z Sochaczewa odkryła na należącej do niego działce jedną z największych plantacji marihuany na Mazowszu. W Antoniewie pod Sochaczewem znaleziono około pół tysiąca krzewów nielegalnie hodowanych konopi.

Według policji z plantacji możliwe było wyprodukowanie nawet 12 kilogramów marihuany. Uprawą zajmowało się dwóch braci. Według radomskiej policji jeden z nich już przyznał się do hodowli konopi. Zapewnia jednak, że właściciel działki nie miał pojęcia o nielegalnym interesie.

Dla dobra prowadzonego śledztwa mogę jedynie powiedzieć, że informację o plantacji konopi indyjskich znajdującej się w tej miejscowości, uzyskaliśmy dzięki działaniom operacyjnym - przekazał Newsbookowi Paweł Rynkiewicz, funkcjonariusz Komendy Powiatowej w Sochaczewie. A w wyniku podjętych działań zostały zatrzymane dwie osoby w wieku 32 lat.

Gazeta Metro Warszawa potwierdza, że działka należała do rodziny Waltzów i że była przez nich doglądana.

Pan Waltz raz w roku przyjeżdża na jej teren i sprawdza stan budynków po zimie - zapewnia rzecznik warszawskiego ratusza, Bartosz Milarczyk. Działka o powierzchni ponad 9 hektarów nie ma ogrodzenia.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz

Sienkiewicz: Gronkiewicz-Waltz ponosi osobistą odpowiedzialność? Nic na to nie wskazuje

Zobacz też:

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą