Nie żyje Brenda Fricker. Laureatka Oscara i gwiazda "Kevin sam w Nowym Jorku" miała 81 lat

17 lipca media obiegła wieść o śmierci Brendy Fricker. Gwiazda "Kevin sam w Nowym Jorku" miała 81 lat. Tragiczne wieści na temat śmierci laureatki Oscara potwierdził jej agent.

Nie żyje Brenda FrickerNie żyje Brenda Fricker
Źródło zdjęć: © YouTube
Szumeralda

17 lipca media obiegła wieść o śmierci Brendy Fricker. Aktorka znana była z roli samotniczej mieszkanki Central Parku, która zaprzyjaźnia się z Kevinem McCallisterem. W 1990 roku zdobyła Oscara za rolę w filmie "Moja lewa stopa". Tragiczne wieści potwierdził agent gwiazdy.

Już nigdy nie zobaczymy jej takiej, a świat straci na wartości z powodu jej braku. To zaszczyt, że mogłem ją poznać, kochać i pracować z nią. Zawsze będzie miała specjalne miejsce w moim sercu oraz sercach fanów z całego świata - przekazał Phil Belfield, cytowany przez BBC.

Tak wygląda grób Joanny Kołaczkowskiej w pierwszą rocznicę śmierci (WIDEO)

Życie Brendy Fricker naznaczone było cierpieniem

Brenda Fricker zaczynała karierę od występów w teatrze i telewizji. Przeszła do historii jako pierwsza irlandzka aktorka, która zdobyła Oscara. Jej życie osobiste było naznaczone cierpieniem. W wieku ośmiu lat doświadczyła nadużyć ze strony starszego mężczyzny, który tytułował się jej mentorem. Jako nastolatka spędziła dwa lata przykuta do szpitalnego łóżka po wypadku rowerowym. Mimo bólu i traumatycznych doświadczeń odnalazła w sobie siłę, by działać. Zanim odkryła swoją największą pasję - aktorstwo - spełniała się jako dziennikarka.

Gwiazda przez lata zmagała się z depresją. Jej mąż Barry Davies zmarł w latach dziewięćdziesiątych. Później Brenda Fricker wiodła samotne życie. W ostatnich latach jej codzienność nie przypominała hollywoodzkiego obrazka. Spędzała czas w zaciszu swojego domu w Dublinie otoczona książkami. Przebywała głównie w łóżku. W takich okolicznościach pod koniec ubiegłego roku udzieliła wywiadu dziennikowi "The Guardian". Podczas rozmowy zdradziła, że doskwiera jej zmęczenie.

Brakuje mi tchu od samego mówienia - wyznała wówczas, po czym dodała:

Nigdy w życiu nie czułam takiego zmęczenia. Czy kiedykolwiek jeszcze wstanę?

We wspomnianej rozmowie aktorka podzieliła się również gorzką refleksją.

Przechodzę straszną śmierć. Po prostu umieram każdego dnia w bólu - wyznała, a później z właściwym sobie poczuciem humoru stwierdziła, że "prawdopodobnie dożyje setki".

Brenda Fricker
Brenda Fricker © Getty Images
Brenda Fricker
Brenda Fricker © Getty Images
 Brenda Fricker
Brenda Fricker © Getty Images
  Brenda Fricker
Brenda Fricker © Getty Images
 Brenda Fricker
Brenda Fricker © Getty Images
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą